aniamala mam nadzieję, że będzie tak jak mówisz

Co do nacinania krocza, to jak byłam oglądać trakt porodowy w żeromskim, miałam całą listę pytań i właśnie jedno dotyczyło nacinania. Położna, z którą wtedy rozmawiałam (nawiasem mówiąc, bardzo miła i wzbudzająca zaufanie Pani), powiedziała mi, że absolutnie nie robią tego rutynowo i tak naprawdę decyzję o tym podejmują w trakcie porodu, widząc jak rozciągają się tkanki. Powiedziała też, że od 36 tygodnia można wykonywać w domu masaż krocza, co może zwiększyć elastyczność tkanek, ale pewności jak się ostatecznie krocze zachowa nigdy się nie ma.
Poniżej link, w którym jest wyjaśnione jak masaż wykonywać - pokrywa się to z tym, o czym mówiła mi położna.
Masaż krocza przed porodem - video - www.mamazone.pl
A jeśli chodzi o moje samopoczucie, to ja się czuję już trochę jak słonica

w końcu to już połowa 9 miesiąca
Na szczęście całą ciąże w miarę dobrze znosiłam..no może poza w sumie 4 tygodniami w 1 trymestrze kiedy miałam nudności, ale na szczęście bez wymiotów. Tyć zaczęłam chyba od 4/5 miesiąca, ale na szczęście wszystko jest w granicach normy, o figurę będę się martwić po porodzie

, aczkolwiek starałam i nadal staram się za bardzo nie objadać przed wszystkim słodyczami. Teraz pod koniec ciąży zaczęły mi puchnąć nogi, pomagają okłady z zimnego ręcznika i trzymanie nóg w górze.