misia26
szczęśliwa mama :)
Ja nie pamiętam żebym głodna była. Pierwszy posiłek zjadłam bo mi przywieźli i kazali zjeść. Musiałam wmusić w siebie. Pamiętam że śniadanie jeszcze stało jak obiad przyjechał i wtedy dostałam ochrzan że nie zjadłam jeszcze śniadania. Mąż we mnie wmusił to śniadanie i obiad hehe
. Na jedzonko nie narzekałam bo miałam bardzo dobre i dużo dawali. Mąż bez domowych obiadków został i potem mi powiedział że jak do mnie przychodził to aż go skręcało takie dobrości mi dawali hihi
. A ja głupia nie pomyślałam że chłopina może głodny to bym go na dół na stołówkę posłała.
Trudno w to uwierzyć no ale może są ludzie odporni na ból do tego stopnia że dla nich to śmieszne i zabawne. Tylko pogratulować :-)