Baśka my miałyśmy podobna wagę przed ciążą i dla pocieszenia dodam że ważę tyle samo co ty, tylko sadełko się u mnie inaczej rozożyło. U mnie 102/90/102 więc najgorzej w brzuchu. O talii to już nawet nie mówię bo zapomniałam nawet gdzie ona jest. Ja ćwiczę od 3 dnia po porodzie bo mnie po prostu energia rozpierała teraz w te upały olałam bo nie chciało mi się nawet leżeć a co dopiero ćwiczyć, no ale jak widać moja talia jest oporna na wszelki wysiłek fizyczny i brzuchol sterczy jak w 5 miesiącu.
Zastanawiam się czy coś dają te pasy poporodowe, bo oglądałam ostatnio na allegro?
No ale najważniejsze że od poniedziałku zapisuję się na siłownię, więc może pożegnam choć część sadełka, dodam że nie będę za nim płakać ;D ;D ;D