Effa71, w internecie są sprzeczne opinie, ale możesz przecież pójść albo zadzwonić do swojego MOPSu. Tam Ci wszystko powiedzą, co Ci przysługuje w Twoim konkretnym przypadku.
Madziowa27, owszem z przedłużaniem umowy to kiepsko, nie ma obowiązku przedłużać do porodu. Ale już ze zwolnieniem z pracy w czasie L4 się nie zgadzam. Art. 41
kodeksu pracy mówi, że: "Pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy(...)". Na umowie na zastępstwo jesteś pracownikiem, więc ten przepis działa. Chorobowe to właśnie "inna usprawiedliwiona nieobecność pracownika", kiedy nie można Cię zwolnić. Jedyna opcja to wcześniejszy powrót do pracy osoby, którą zastępujesz, wtedy umowa rozwiązuje Ci się z racji wykonania zadania.
I jeszcze jedno potencjalne rozwiązanie: gdybyś teraz poszła na zwolnienie i nie pojawiała się już więcej w pracy do rozwiązania umowy w kwietniu, to wpadasz w przepisy ustawy
o świadczeniach z tyt. choroby i macierzyństwa: zwróć uwagę na art. 6 pkt. 1 - zasiłek przysługuje, jeśli choroba powstała w trakcie zatrudnienia (zatrudnienie = tytuł do ubezpieczenia). W powiązaniu z art. 8, gdzie jest napisane, że przysługuje przez 182 dni i nie ma słowa o tym, że "182 dni ale nie dłużej niż do momentu ustania tytułu do ubezpieczenia (=zatrudnienia)" wynika, że jeśli choroba zaczęła się w trakcie pracy, to zasiłek przysługuje bez względu na to, czy w międzyczasie skończy się Ci umowa o pracę. Chyba, że spełniasz warunki do uzyskania zasiłku dla bezrobotnych, wtedy dostaniesz go zamiast chorobowego. Jeśli nie spełniasz tych warunków, a Twoja ciąża jest zagrożona i masz lekarza skłonnego wystawić Ci zwolnienie, to do porodu będziesz mogła ciągnąć zwolnienie otrzymując zasiłek chorobowy - do kwietnia ze szkoły, potem od ZUS. Macierzyńskiego już niestety nie dostaniesz.