Ja zanosiłam wniosek, w którym kończy mi się 9.06.2014 (od 10.06.2013) i szefowa dzwoniła do mnie, że brakuje jej mojego oświadczenia o nie łączeniu urlopu z pracą, ale o tym, ze źle wyliczone nic nie mówiła.
A w ogóle wkurza mnie trochę, że jeszcze moje papiery nie poszły do ZUSu, bo w niedzielę kończy moja umowa o pracę wygasa i będę musiała się pofatygować sama do tej "jakże przemiłej instytucji", ale póki szefostwo nie załatwi trwania macierzyńskiego od 10 czerwca to ja nie wiem, jak to wszystko załatwić. Mam nadzieję, że nie będę musiała osobiście jechać do Giżycka po świadectwo pracy - że będzie mógł je odebrać Aro. Bo nie wyobrażam sobie jeżdżenia w te i wewte 150 km z Mikołajem (w tym foteliku wygląda taki maleńki, bezbronny, Bidulka).