julitka80
dni, których nie znamy...
Dzięki za odpowiedź, ale powiem Wam szczerze, że jestem "lekko"poruszona.nikt mnie nie pytał, czy chcę, czy nie. słyszałam, że w szpitalach często po prostu nie pytają, bo właśnie większość ludzi się nie zgadza,a i tak sekcję robią, no bo nikt takiego maluszka później nie ogląda...Aniołki u nas też wad genetycznych nie było, ale jednak chciałabym wiedzieć co było przyczyną, że Marysi nie ma z nami.
a co do becikowego, to pierwsze słyszę, że w sytuacji straty/poronienia można je uzyskać.coś mi się nie chce do końca w to wierzyć, bo w sytuacji kiedy 40mln kobiet rocznie traci ciąże przedwcześnie, to byłoby,przepraszam za wyrażenie,totalnie nieekonomiczne dla Państwa.nie sądzę więc, że istnieje taka możliwość,ale może się mylę.nie korzystałam w każdym razie.
a co do becikowego, to pierwsze słyszę, że w sytuacji straty/poronienia można je uzyskać.coś mi się nie chce do końca w to wierzyć, bo w sytuacji kiedy 40mln kobiet rocznie traci ciąże przedwcześnie, to byłoby,przepraszam za wyrażenie,totalnie nieekonomiczne dla Państwa.nie sądzę więc, że istnieje taka możliwość,ale może się mylę.nie korzystałam w każdym razie.