• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Progres linii

Borowka695840

Aktywna w BB
Hej mam pytanko do was dziewczyny o taki progres lini i czy po takich testach historia zakończyła się sukcesem . Z pierwszego moczu testy paskowe i jeden z dzisiaj około godziny 11 rano oraz obok wrzucę progres lini z moją udaną ciążą i się zastanawiam czy to nie biochem nigdy nie miałam raz poroniłam przed tą udaną ciążą a teraz pyk zaskoczyło od razu kiedy się zdecydowaliśmy z mężem na drugie i znów mnie coś niepokoi . Na betę nie dam rady iść w tym tygodniu jak nie zacznę krwawić a testy dalej będą robić w konia to pójdę w przyszłym tygodniu ale dajcie znać co myślicie
 

Załączniki

  • IMG_5969.jpeg
    IMG_5969.jpeg
    1,3 MB · Wyświetleń: 239
  • IMG_5970.jpeg
    IMG_5970.jpeg
    2,5 MB · Wyświetleń: 124
reklama
Hej mam pytanko do was dziewczyny o taki progres lini i czy po takich testach historia zakończyła się sukcesem . Z pierwszego moczu testy paskowe i jeden z dzisiaj około godziny 11 rano oraz obok wrzucę progres lini z moją udaną ciążą i się zastanawiam czy to nie biochem nigdy nie miałam raz poroniłam przed tą udaną ciążą a teraz pyk zaskoczyło od razu kiedy się zdecydowaliśmy z mężem na drugie i znów mnie coś niepokoi . Na betę nie dam rady iść w tym tygodniu jak nie zacznę krwawić a testy dalej będą robić w konia to pójdę w przyszłym tygodniu ale dajcie znać co myślicie
Tutaj progres lini z udaną ciążą jest mega różnica paski chyba nie mogą być wadliwe ?
 
Ale te testy hcg to jakieś nietypowe są albo wadliwe.
To niemożliwe by w dniu owulacji, ciążowy wychodził pozytywny...
Także coś tu jest nie tak.

Polecam zmienić testy na inne, bo tym bym nie ufała.
 
Ale te testy hcg to jakieś nietypowe są albo wadliwe.
To niemożliwe by w dniu owulacji, ciążowy wychodził pozytywny...
Także coś tu jest nie tak.

Polecam zmienić testy na inne, bo tym bym nie ufała.
Nie owulacyjny zrobiłam 7 dni po owulacji z ciążącym miałam luzem to zamoczyłam owulacyjny który się tak barwi jak jest ciąża .
 
Według mnie to już nie ma sensu robić dalej testów ciążowych - wychodzą pozytywne od kilku dni - to już coś mówi :)
Rozumiem obawy i strach przed stratą ale nie ma to na dłuższą metę sensu :)
Testy są tylko po to ,żeby potwierdzić obecność beta HCG a nie są w stanie określić jej poziomu i prawidłowego przyrostu - moja rada - postaraj się zrobić betę (i jej przyrost po 48h czyli dwa badania) ,możesz dorzucić do tego badanie progesteronu z krwii i umówić się na wizytę np na początek stycznia/końcówkę grudnia - będzie pewność ,że będzie widać zarodek,może akcję serca płodu i po prostu żyć 🫂 czekanie jest najgorsze,wiem to z doświadczenia
 
Według mnie to już nie ma sensu robić dalej testów ciążowych - wychodzą pozytywne od kilku dni - to już coś mówi :)
Rozumiem obawy i strach przed stratą ale nie ma to na dłuższą metę sensu :)
Testy są tylko po to ,żeby potwierdzić obecność beta HCG a nie są w stanie określić jej poziomu i prawidłowego przyrostu - moja rada - postaraj się zrobić betę (i jej przyrost po 48h czyli dwa badania) ,możesz dorzucić do tego badanie progesteronu z krwii i umówić się na wizytę np na początek stycznia/końcówkę grudnia - będzie pewność ,że będzie widać zarodek,może akcję serca płodu i po prostu żyć 🫂 czekanie jest najgorsze,wiem to z doświadczenia
Masz rację nie spinam się bardzo , akurat mam wizytę 12 grudnia umówioną dawno na cytologię to sobie od razu pogadam z gino co się wydarzyło w międzyczasie i zobaczymy. Chciałbym iść na betę wiedziałabym co się dzieje od środka ale małej nie mam z kim zostawić a nie będę jej brała do labo ale w przyszłym tygodniu mąż ma na 14 do pracy to sobie na spokojnie podjadę 😌
 
Masz rację nie spinam się bardzo , akurat mam wizytę 12 grudnia umówioną dawno na cytologię to sobie od razu pogadam z gino co się wydarzyło w międzyczasie i zobaczymy. Chciałbym iść na betę wiedziałabym co się dzieje od środka ale małej nie mam z kim zostawić a nie będę jej brała do labo ale w przyszłym tygodniu mąż ma na 14 do pracy to sobie na spokojnie podjadę 😌
No wiadomo,że to nie jest takie hop siup czasami i logistycznie trzeba wszystko pogodzić :)
Dzieci można brać ze sobą do laboratorium,może z Tobą wejść do sali - ja mam 3.5 latke i była ze mną parę razy na moim badaniu ,siedziała mi na kolanach 😆
ale wiadomo,że nie każdy chce brać ze sobą dziecko w takie miejsce , gdy badanie jego nie dotyczy bo różnie może zareagować i chwilami lepiej dmuchać na zimne.
Może uda Ci się kogoś zaangażować ( Twoje rodzeństwo, koleżankę, ciocię) ,żeby Ci towarzyszyć i zostać z dzieckiem np w samochodzie,gdy będziesz miała pobranie krwii :)
Tak czy siak trzymam kciuki i jeżeli nie masz mocnych skurczy, bólów, omdleń,plamienia/krwawienia to się nic złego nie dzieje 🫂 🤞🏼
 
reklama
No wiadomo,że to nie jest takie hop siup czasami i logistycznie trzeba wszystko pogodzić :)
Dzieci można brać ze sobą do laboratorium,może z Tobą wejść do sali - ja mam 3.5 latke i była ze mną parę razy na moim badaniu ,siedziała mi na kolanach 😆
ale wiadomo,że nie każdy chce brać ze sobą dziecko w takie miejsce , gdy badanie jego nie dotyczy bo różnie może zareagować i chwilami lepiej dmuchać na zimne.
Może uda Ci się kogoś zaangażować ( Twoje rodzeństwo, koleżankę, ciocię) ,żeby Ci towarzyszyć i zostać z dzieckiem np w samochodzie,gdy będziesz miała pobranie krwii :)
Tak czy siak trzymam kciuki i jeżeli nie masz mocnych skurczy, bólów, omdleń,plamienia/krwawienia to się nic złego nie dzieje 🫂 🤞🏼
Dzięki 😊Nic takiego nie mam 🤞🤞🤞
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry