Słonko a więc tak. Przy tak niskiej becie lekarz może co najwyżej zobaczyć rozpulchniona macicę, bo pęcherzyk ciążowy widać przy becie ok 1000. Beta przyrasta skokowo, dlatego sprawdza się ja po 48 h najlepiej. Wówczas powinna podwoić się. Minimalny przyrost powinien wynosić 66%.
Ciąża dopiero się rozwija, więc beta może być malutka. By dobrze zobaczyć co się dzieje, to robi się przyrost 48h beta HCG i interpretuje go w połączeniu z wywiadem i obrazem USG. Czasem ciąża jest młodsza niż nam się wydaje.
Co do krwi. Jesteś w ciąży i w pl rozumiem, więc przy plamieniach powinnaś dostać duphastonu lub luteinę, lub obydwa leki na podtrzymanie. On wzmocni progesteron i pomoże ciąży dobrze się zagnieździć. Skoro wystąpiły plamienia to coś się dzieje, ale tylko czas pokarze do końca co. Możesz mieć niedomoge lutealna, za niski progesteron. Możesz mieć polipa, krwiaczek. W ciąży macica jest jeszcze mocniej ukrwiona niż normalnie. Łożysko wytwarza się do ok 14tc nim w pełni przejmie funkcje, więc każde odklejenie się kosmówki może dawać krwawienia. Jeśli się kochaliscie lub wykonywałas większy wysiłek fizyczny (np biegi, ćwiczenia, skłony itp ) to też możesz plamić. No i ostatecznie to, czego każda pragnąca dziecka kobieta się boi plamienie może być początkiem poronienia, lub zagrażać ciąży poronieniem. Nie bierz od razu tej ostatniej opcji pod uwagę. Musisz poczekać na rozwój wydarzeń. Dużo kobiet w pierwszym trymestrze plami lub krwawi, a dzieci się rodzą. Na pewno jest to sytuacja wymagająca kontroli u lekarza. To on do końca wypowie się od modnie tego, co się dzieje. Ja też jestem "szczęściara", do 14tc plamienia o krwawienia na przemian, a urodziłam 2 żywych i niemal zdrowych dzieci. Tak więc głowa do góry. Jedno co mogę zaproponować i polecić to dużo magnezu i coś na podtrzymanie typu duphastonu, luteina, itp. No i czekanie na ciąg dalszy...