• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przebicie pęcherza płodowego

reklama
Ja mialam przebijany worek przy obu porodach po dojsciu do 7cm, tyle ze nie byly one wywolywane, poprostu zatrzymywalo sie i nie ruszalo dalej. Przy kazdym najpierw mialam znieczulenie pozniej przebicie worka, czulam tylko cieplo i mokro. Pierwszy porod od przebicia trwal 4h, drugi poltora h.
 
Ja mialam przebijsny 2 razy. W pierwszej ciazy na kontroli okazalo sie, ze wod malo i rozwarcie na 4cm. Dostalam w szpitalu. To byl poniedzialek. Do czwartku masaz szyjki . Nic. W czwartek przebicie pecherza , jakies delikatnie skurcze i zero postepu. W piatek wizyta wciaz 4 cm. Wsciekla poszlam do lazienki i chcialam sobie nogi umyc w zlewie 🤔... Ja zarzucilam noge to sie drugi Raz ze mnie wylalo i skurcze takie zlapaly, ze myslalam , ze zostaje Z ta Noga w zlewie 🤣🤣🤣 po' 3 godzinach urodzilam.
W drugim przypadku mialam skurcze juz i przebili by przyspieszyc porod, zadzialalo.
Trzymam kciuki, powodzenia!
 
reklama
Nie proponowali Ci tasiemki na szyjke badz tabletkek dopochwowych z prostaglandynami? To o wiele skuteczniejsze niz podawanie oskytocyny przy niedojrzalej szyjce. Przebicie pecherza w trakcie porodu go zazwyczaj przyspiesza ale bez zadnej akcji moze sie na nic nie zdac. Rozmawiaj z lekarzami jeśli trafilas na fajnych i pomocnych, warto sie dowiadywać jakie istnieją mozliwosci. A miedzy czasie masuj sutki, krec biodrami, moze zachecisz maluszka do zejscia nizej, macica zacznie pracowac i samo jakos ruszy. Powodzenia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry