Nineczka jakbyś o mnie pisała miesiąc temu ;-)
Kuba ładnie się zaaklimatyzował - jadł sam i chciał chodzić a do domu trzeba było wołami go ciągnąć, ale....dorośli zawsze coś spieprzą i nie dogadali się o kasę za remont (to prywatne przedszkole) i wypowiedzieli im lokal. I tak Kuba chodził całe 6 dni do przedszkola. Od wczoraj po ponad dwóch tyg od kąd zamknęli tamto, chodzi do Klubu Malucha na 4 godz dziennie. Ja nie pracuję więc mogliśmy taką opcję wybrać. Na razie jest ok, chodzi chętnie :-)