reklama

Przedszkolny problem

Temat na forum 'Przedszkola' rozpoczęty przez alinka, 10 Listopad 2008.

  1. alinka

    alinka Fanka BB :)

    Witam,
    otóż moja córka rozpoczęła od pazdziernika edukacje przedszkolną, z początku chodziła chętnie, dodając że w ciągu 5 tygodni była 3 razy chora dzieki rodzicom przyprowadzającym chore dzieci do przedszkola:no:, a teraz zrobiła bunt i na słowo orzedszkole podnosi płacz, absolutnie nie chce iść i żadne argumenty do niej nie przemawiają, nijak nie idzie jej przekonać, dodam że nie miało miejsce żadne zdażenie które by ją zraziło do przedszkola.
    I tu moje pytanie jak mam postąpić, czy prowadzić ja na siłe (przy ostatniej takiej próbie, urządziła dramat przy zostaniu, pół dnia im przepłakała a na miłe zakończenie zsikała sie w majtki). Niewiem już co robić będe wdzieczna za każdą podpowiedz:happy:
     
  2. Anula123

    Anula123 Zaciekawiona BB

    Moje dziecko do przedszkola idzie dopiero w przyszłym roku, ale prowadziłam kiedyś zajęcia w przedszkolach i z tego co wiem to jeśli ty jesteś zdecydowana żeby corcia chodziła do przedszkola i jesteś na 200% pewna że nic się jej nie dzieje to absolutnie przeczekać problem, tzn niezmiennie prowadzić ją do przedszkola,zachęcać, mówić jak w przedszkolu będzie fajnie,co bedą robić i najlepiej takie rozmowy prowadzić wtedy kiedy jest spokojna, wesoła i nie myśli o przedszkolu, a nie jak już się rozplacze że nie chce isć-choć wtedy tez trzeba spokojnie zachęcać. Pogadaj też z paniami z przedszkola-może znaja jakies pomysły.Pamiętam że w jednym przedszkolu panie wymyślały jakieś dodatkowe zadania czy funkcje dla tych mniej chętnych i często to działało bo dziecko mialo jakiś extra powod żeby iśc do przedszkola i zwykle szybko się przyzwyczjalo i take podchody nie byly już potrzebne. To co dzieje się u twojego dziecka jest bardzo typowe i dość częste, bo nie chodzila regularnie przez choroby, także myślę że to tylko chwilowe.

    A tak na marginesie, to fakt że czasem rodzice przyprowadzą ewidentnie chore dziecko, ale na wlasne oczy widzialam dzieci które o godz. 8 byly okazami zdrowia a o 11 były ledwo żywe przez chorobę, a w tym czasie niestety zarażały, także to nie zawsze jest wina rodziców.
    Mam nadzieje że trochę pomogłam
     
  3. reklama
  4. alinka

    alinka Fanka BB :)

    Dzięki Anula, chyba tak właśnie zrobie jak radzisz, chociaz poprostu słabo mi się robi na myśl o toczeniu tych dramatycznych walk brr.
    Panie w tym przedszkolu są miłe ale nic pozatym więc wątpie czy będą miały ochote współpracowac ale spróbuje jakoś z nimi pogadać.
    Ja własnie tak caly czas podbieram ten temat o powrocie do predszkola ale ona momentalnie uderza w płacz i protestuje, tym bardziej że ona ma tzw. terrorystczne usposobienie więc to ona będzie próbowała złamać mnie.

    Odnośnie jeszcze tych chorób to właśnie problemem jest przyprowadzanie ewidentnie chorych, przeziębionych dzieci, i to jest najbardziej wkurzające.

    W kazdym razie będe walczyć. Dzięki i pozdrawiam:)
     
  5. Kluska79

    Kluska79 Fanka BB :)

    Prowadź dziecko do przedszkola, mała musi widzieć że jesteś zdecydowana i nie wachasz się w tej decyzji, jeśli zobaczy Twoje rozterki to ją tylko wzmocni w protestach. Życze powodzenia, widzę po suwaczku ,że to już duża dziewczynka i przedszkole w tym wieku jest bardzo wskazane. Poproś lekarza o przepisanie syropków uodparniających i nie zrażaj się chorobami, tak już jest że pierwszy rok to nabieranie odpornośći i ciągłe choroby.
    Aha, co bardzo ważne, nie przedłużaj porzegnań w przedszkolu, przyprowadzasz ją z uśmiechem i wychodzisz, nie przytulaj jej całymi minutami, w przedszkolu już nic nie tłumacz tylko ucałuj powiedz do zobaczenia i wyjdź.Powodzenia
     
  6. mamabartusia

    mamabartusia Fanka BB :)

    no cóż, moj syn jest trochę młodszy ale mamy dokładnie ten sam problem. Na początku zostawał bez większych problemów, ot czasami łezka zakręcila się w oku ale kiedy zobaczył zabawki już go nie było.

    Teraz już pamięta drogę do przedszkola, czasami nawet wystarczy że idziemy w tamtą stronę a on już placze i odwala. Czasami muszę go dosłownie ścigać wokól przedszkola bo nie chce wejść do środka, a potem -z tego co mówią panie-jest ok. Tyle, że Bartosz woli bawić się z paniami niż z dziećmi:baffled:
    Może to też przez to,że chodzi do przedszkola tylko 2 dni w tyg.?
     
  7. AgnieszkaMM

    AgnieszkaMM Zaciekawiona BB

    Drogie mamy przedszkolaków!
    Ja na co dzień mam kontakt z małymi przedszkolakami i jeżeli chodzi o Wasze dzieci to wydaje mi się, że one sie jeszcze nie zaadoptowały do przedszkola, tzn. na początku pociagała ich ciekawość, coś nowego, nowe koleżanki i koledzy, ale w którymś momencie zorientowały się, że do przedszkola nie chodzą wtedy kiedy one chcą, ale jest to codziennie. W przedszkolu Panie stawiają wymagania co do samodzielności, z którą część dzieci sobie nie radzi z różnych przyczyn (czasem z nadopiekuńczości rodziców), bądź też nagle trzeba dzielić się zabawkami, a dziecko będąc w domku ma wszystko dla siebie. Wiele jest przyczyn, ale z czasem dzieci się przyzwyczajają i dramatycznie zmieniają, zaczynają kochać przedszkole:) Jeżeli upewnicie się, że w przedszkolu nie dzieje się "nic złego" to trzeba ten czas przeczekać i z cierpliwością podejśc do swoich dzieci. Dla nich pójście na kilka godzin do przedszkola to tak jak dla dorosłego iśc do pracy - w przedszkolu też są rózne zajęcia, pewien rytm dnia, który po dluższym czasie może dziecko po prostu zmęczyć. Dzieci mają prawo do powiedzenia własnego zdania, więc po prostu trzeba je wysłuchać i otoczyć miłością. Często widze przypadki, gdzie mama w szatni niemal "walczy" z dzieckiem by weszło do sali, a ono płacze, kładzie się na podlogę, itd. a po wejściu do sali zachowuje się jak inne dzieci - jest radosne, wesołe. To też jest z ich strony pewnien rodzaj gry, dzieci wciąż wystawiają nas na próbę. Życzę więc duuuuuuuuuużo cierpliwości, milości a na pewno wszystko będzie dobrze:-)
     
  8. Esy Floresy

    Esy Floresy Początkująca w BB


    Kryptoreklama nie jest fajna... :/
     
  9. sewa

    sewa mamuśka ;-)

    Nie polecamy sobie tu fajnego przedszkola tylko próbujemy wyszukać złoty środek na płaczące dziecko, więc Twój post ...a w zasadzie reklama jest tu jak najbardziej nie na miejscu :eek:

    alinka trzymam kciuki za wytrwałość. Tak jak radziły dziewczyny wcześniej musisz być zdecydowana, a na pewno córka zrozumie, że płaczem nic nie wskóra.... a z czasem będzie już tylko lepiej :tak: Pozdrawiam!
     
  10. reklama

Poleć forum