rainmanka
Fanka BB :)
Asiulka ja też mam dietę w związku z cukrem i z jednej strony się cieszę bo nie jem tego co dzieciom nie jest potrzebne, a się zjadało pod pretekstem zachciewajki.
Z drugiej jednak strony nie zazdroszczę Ci tej wizyty w szpitalu, poczytaj wątek o "słodkich listopadóweczkach" tam Madziaczek też miała iść do szpitala a nie poszła, jest na diecie i z tego co czytam to wszystko dobrze.
Trzymam kciuki żeby i u Ciebie tak bylo.
Z drugiej jednak strony nie zazdroszczę Ci tej wizyty w szpitalu, poczytaj wątek o "słodkich listopadóweczkach" tam Madziaczek też miała iść do szpitala a nie poszła, jest na diecie i z tego co czytam to wszystko dobrze.
Trzymam kciuki żeby i u Ciebie tak bylo.
Ja moge zapomniec i o kakao i o cieplej herbatce z malinkami, nawet kawe przestalam pic (nie wypije nic gorzkiego bez cukru), nie mowiac juz o slodyczach i wielu innych rzeczach na ktore mam ogromna ochote:-( Codziennie otwieram szafke pelna slodyczy, zeby synkowi cos dac i walcze ze soba, zeby czegos sobie nie wziac. I nawet nie pociesza mnie fakt, ze mniej przytyje...
czyli 7 na + od początku ciąży...