• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
no o jest 1:1:))))))

a ja lubię wieczorem gotować:tak: albo przynajmniej sobie przygotować na następny dzień. Ja po pracy jestem najwcześniej o 16:30. Zanim się ogarnę i ugotuję to jemy o 17:30 i to w najlepszym przypadku... a jak mam drugą zmianę tzn. na 9 i siedzę do 17 to w domy jestem jeszcze później i automatycznie jemy ok. 19 a ja tak nie lubię bo potem zanim mi się jedzonko ułoży i mogę poćwiczyć to już ciemna, głucha noc...dlatego teraz jak mi się dzisiejszy obiadek układa to robię sobie na jutro:) Zapiekanka z kurczakiem więc spokojnie mogę dziś zrobić a jutro podgrzać.... zresztą jutro zabieram obiad do pracy bo w domu będę dopiero po 21 ... ale wywód:-D
 
no tak... ja to jestem do tyłu...
chyba bede uciekac na razie dziewczyny! na wieczor mam plan... misterny... buhahahaha...:wściekła/y:

14dc... nie licze na cuda... aaale... kto wie! tylko zebym w koncu normalnie spała, bo co noc budze sie co chwile i mysle o tym ze musze przeciez zmierzyc niedlugo temperature, potem w efekcie mam zaburzona... absurd, no ale coz.
 
roza koła ma w aucie duże- tylko chyba kroczki małe robi- albo za wolno nóżkami przebiera
z7375736Q,Flinstones.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry