• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Twoj \pawcio to juz duzy chop :)
A co do weekendow z mezem u mnie czesto nie ma m bo prace ma roznie np dzis odsypia nocke obudze go gdzies o 13 a do pracy na 18 ;/ ale chociaz jutro ma wolne ale co z tego jak po nocce ehh
Paula ty sie nie mozesz doczekac Mariuszka a mnie jzu kazdy drazni bvabcia juz 2 dzien z rzedu dzwonilam ze jeszcze nie urodzilam a wczoraj to z 4 tel mialam od roznych osob wrrr a m w pracy tez ma ciezko bo 200 pytan na minute czemu jeszcze nie urodzilam hehe ale mowie zeby im powiedzial ze da im znac bo jak cos to w srode ide do szpitala wiec najpozniej 2 lutego maly bedzie na swiecie bo u mnie nie trzymaja do 14 dni tylkio mniej wiecej od 6 do 9 dni ale ciekawe ile wazy ;/
 
reklama
Ilonko jak nie czujesz się na siłach to nie ma co na siłę jeździć już teraz :tak:
Ja pamiętam jak miałam pierwszą godzinę i instruktor pokazał co i jak i mówi odpalamy samochód, no to ja OK. I on mi proszę w prawo, w lewo, prosto itd. i ani się obejrzałam, a już byłam na głównej drodze :szok: pamiętam ten szok, jak to pierwsza lekcja, a ja zamiast na zadupiach jeździć, to jeżdżę po centrum miasta ? :-D:-D:-D Ale powiem Ci, że to jest idealna sprawa, tak od razu rzucić człowieka na głęboką wodę, bo przynajmniej później nie boi się wyjechać od miasta :-p
Także jak tylko poczuję wiosnę to czekam na relacje :-)


edit.:

Sylwia ludzie są dziwni, pytają czemu jeszcze nie urodziłaś, tak jakbyś Ty wiedziała dlaczego tak jest :rofl2: n, ale co zrobić, tak już jest ;-) Trzeba liczyć na to, że Mariuszek jednak zdecyduje się wyjść i pytania się skończą... a zaczną telefony z życzeniami :rolleyes2::-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Paula ja mialam tak samo wyprowadzil mnie na najbardziej ruchliwa droge w miescie trasowke na wroclaw i to w godzianach co kazdy wraca do domu ale powiem szczerze ze poznie jsie nie balam przez to ;p
 
paula no pewnie ze tak bo ja np powiedziala ze jak urodze to dam znac co i jak ale nie sluchaja mnie ;p tym bardziej ze wiadomo ze dzieci sa rozne i nie musza wyjsc jak termin wskazuje ;p ale czekamy czekamy az wkoncu sie doczekamy hehee
 
To dobrze rozia ze wszystko jest wporzadku i oby do poniedzialu moze mala sie pojawi :) moja kolezanka dzis urodzila miala cukrzyce ciazowa i wywolywali jej w 39t2d i mala wazy 3600 g
 
Rozia w takim razie pozostało cierpliwie czekać do poniedziałku :tak: no chyba, że Bianka zrobi psikusa i zdecyduje się wyjść wcześniej :-)

Sylwia gratulacje dla koleżanki :tak:
 
Rozia, to super, że cię puścili do domu. Szczęście, że nie musisz tam leżeć i czekać nie wiadomo na co, jak i tak przez weekend nikt by się tobą nie zajął. Ja uważam, że niepotrzebnie poszłam do tego szpitala leżeć, zamiast sobie codziennie przyjechać na ktg. Ale jakby coś się działo, to leć do tego szpitala;-)

Lori, dobrze, że czujesz fasolkę. Teraz tylko czekać do wizyty.

Ilona, super, że Pawcio już siedzi. Teraz tylko czekać jak stanie na nogi:-)

U nas sobota sprzątająco-leniwa. M się uczy, Maksio śpi, a mama ma chwilę na kompa:happy2: Tyle, że słyszę, jak łazienka wzywa żeby ją ogarnąć;-) Miłego dnia życzę.
 
reklama
Teraz to niech siedzi do poniedziałku, bo m ma dwie nocki :-) No chyba,że zacznie wychodzic zanim m do pracy pójdzie, bo on nie może wyjść z pracy niestety...

Spokojnie dziewczynki, jak cos mnie będzie niepokoić, to od razu bedę pędzić na szpital :-)

A ja dziś pizze robię, bo m sobie zażyczył, chociaż nie zasłużył :-) A ilonka mi ochote na rosół zrobiła... mmmm
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry