Dzień dobry :-)
No pochwaliłam się wczoraj córą,że padła, a za chwile o=akcję zrobiła i do 22 walczyłyśmy... Był płacz straszny, że musiałam ją wyjąć z łóżeczka i na rękach uśpić, a później i tak sie obudziła... Ale za to wstała dzis dopiero o 8 :-) Zjadła i chyba znowu zaśnie :-)
Ja wczoraj ostatni raz jadłam ok. 18:30 i teraz jak wstałam, to aż mną trzepie do tej pory, chociaż juz zjadłam i nawet cukierka zjadłam,żeby dodac sobie energii...
Martuś tym razem się pierwsza nie odezwę... Poprzednio sie odezwałam,bo baran obraził sie też na Biankę i szkoda mi małej była, ale teraz z Bianką rozmawia, to mi nie przeszkadza,że się nie odzywa :-) A ja dziś obiad zrobię i nie zamierzam mu przygotowywać jak wróci z pracy,a sam sobie nie weźmie, bo jak ma focha to nie je niczego co ugotuję :-) A na dodatek zamierzam zrobic ciasteczka, które on lubi i też ich nie zje przez focha i będzie wszyyystko dla mnie :-)
A sukienka super jest :-) Myślę,że to dobry wybór i cena powalająca :-)
Miłego dnia :-)