reklama

przyszłe mamy Lublin

Grama cieszę się w takim razie, no a przeziębienie kuruj w domu.. żebyś się nie rozłożyła całkiem. Oj to rzadko masz usg, szkoda że nie zobaczysz malucha :(

Ja od siebie dodam, że na nfz jest możliwość załatwienia sobie położnej bezpłatnie, która przychodzi do domu przed porodem na tzw. spotkania edukacyjne, czyli to co na szkole rodzenia przekazują. Ja sobie właśnie tak załatwiłam i w przyszłym tyg mam pierwsze spotkanie z panią z jaczewskiego:)jak się dowiem co trzeba do szpitala to dam znać.
A już nie pamiętam która z Was dziewczyny chce rodzić na Jaczewskiego, w każdym razie dziś rozmawiałam z moim lekarzem o tym i w standardzie szpitala jest znieczulenie, o które od razu trzeba się dopominać i jeśli chodzi o formę porodu czyli czy musimy rodzić na leżąco podpięte do ktg: otóż nie. Mój lekarz powiedział, że oczywiście położne kładą tak pacjentki , bo jest im łatwiej kontrolować przebieg porodu, ale jeśli zaprzeczymy i powiemy stanowczo, że nie chcemy to nikt nas na siłę tam nie położy, tylko będziemy sobie chodzić co ułatwi poród. Tak więc ja jestem spokojna :)
 
reklama
ja sie zapisalam na szkole rodzenia na Zbożowej na nfz wiec pewnie wyjdzie na to samo. wolalabym gdyby mozna bylo legalnie za oplata umowic sie z polozna na porod a z tego co wiem nie ma takiej opcji oficjalnie w zadnym szpitalu w Lublinie. tylko czarny rynek pod stolem:(((

Żeby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w droge!
 
No to pewnie to samo będzie :) Wiesz no zrobisz jak uważasz, ale ja nie zamierzam nikomu za nic płacić. Tyle za wizyty ginekologa płacę, że niech spadają i dobrze prace wykonują. Najwyżej zrobię im rozpierduche i skargę wniosę :p
 
Witam nadal w dwupaku :sorry2:

Grama80 długo się domem nie nacieszyłam bo od 16.08 niestety znów jestem w szpitalu nawet trafiłam do tej samej sali i na to samo łóżko :rolleyes2:
Mam nadzieję że Łukaszek też zdecyduje się szybko wyjść bo nie wyobrażam sobie leżeć tu kolejne 3 tygodnie :growl:

Chętnie bym się wybrała na te warsztaty :tak:
Chomik9911 synuś ma się dobrze, przepływy prawidłowe i jego waga z usg (17.08) to już 3012g :cool2:
 
Aluśka współczuję ci serio, ostatni trymestr ciąży praktycznie w szpitalu.. masakra. No ale grunt, że Wasz chłopaczek ma się dobrze i kawał chłopaczka może być :D daj znać jak sytuacja się rozwija!

Ja byłam 2 dni temu na wizycie, też wszystko u nas gra :)
 
No to pewnie to samo będzie :) Wiesz no zrobisz jak uważasz, ale ja nie zamierzam nikomu za nic płacić. Tyle za wizyty ginekologa płacę, że niech spadają i dobrze prace wykonują. Najwyżej zrobię im rozpierduche i skargę wniosę :p
hehe...nie zartuj! skarge??? nie wierze w takie historie. przypadki ze lekarz poniosl jakiekolwiek konsekwencje bledu lekarskiego sa tak rzadkie ze w zasadzie ich nie ma. A o zlym traktowaniu, darciu sie na pacjentki, wyciskaniu dziecka z brzucha i ponizaniu pcejentek to nawet nie ma co mowic:((( ja juz za dlugo zyje zeby wierzyc w skutecznosc skargi na lekarza. a poza tym lekarz to przy cc a przy sn to bedziesz miala szczescie jesli zajrzy na 5 min. sorry taki mamy klimat.

Żeby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w droge!
 
Ja żartowałam więc spokojnie :)
A z obecnością lekarza przy porodzie sn, jeśli ciąża przebiega prawidłowo i poród też postępuje tak jak powinien to po co lekarz obecny non stop? Ciąża to stan fizjologiczny, kobiety rodzą od tysięcy lat i same też to robiły. Będziemy w szpitalu, więc jak coś się będzie działo to lekarz zostanie zaproszony. A co do darcia się - niech tylko jakaś się na mnie wydrze :). Nie ma co panikować tak, więcej szkody dla dziecka niż pożytku. Nie pierwsze rodzimy i nie ostatnie. Jakość przeżyć w ciężkich sytuacjach zależy także od nastawienia - ja wolę to pozytywne :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry