Hej dziewczyny!
Przepraszam, że dopiero tera piszę ale miałam dużo pracy i wszystkiego na głowie ale uwaga, uwaga- prawie tydzień temu (czyli trzy tygodnie od ostatniego usg kiedy nie widać było zarodka) byłam u swojego zaufanego ginekologa na wizycie i usg i oto mam małego bobasa w brzuszku, i w idziałam jak serduszko bije i jest to juz 9 tydzien ciąży i ciesze się ogromnie, chociaż czasami mam chwile kiedy tak strasznie się martwię czy sobie poradzę...Jedyne co najgorsze to, to, że już prawie miesiąc dzień w dzień mam 24 h na dobę straszne mdłości, brak siły i ogromne zawroty głowy. Gdybym jeszcze wymiotowała ale to mdli i mdli. Tydzień temu mój ginekolog poradził pić napar z imbiru i cyntryny....mi niestety nie pomógł....wczoraj byłam u niego na wizycie raz jeszcze i musiałam niestety dostać czopki( jedyne już rozwiązanie) ponieważ prawie musiałam wmuszać w siebie jedzenie. Narazie poszły dwa czopki-jakby lepiej ale zobaczymy na dłuższą metę. Co do Helki- trzymam strasznie mocno kciuki za ciebie i wierze, że będzie dobrze:*