reklama

"Roczek"

reklama
:-) ja miałam jakąś obsesję, żeby nie rodzić w nocy (ja generalnie jakoś nie lubię jak jest noc, ciemno i wtedy mam najgorsze myśli i głupie pomysły) i chociaż to się udało
 
reklama
No,wiele tu od Ciebie nie zależało;-):-D.
A mi dobrze się rodziło rano- w nocy taki spokój w szpitalu,mniej zamieszania,mniej latających lekarzy,studentów itp.;-)- teraz np. to sobie sama leżałam,położne tylko przychodziły co chwilkę sprawdzić KTG i zapytac,jak się czuję,dopiero jakąś godzinę przed końcem już zostały i zaczęły mnie szykować...do CC,niestety,dobrze,że Amelka postanowiła szybciej wyjść:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry