Hej

Ja juz jestem po zakupach i szybko zrobiłam jedno tłumaczenie do pracy. Załupki udane, udało mi sie upolować to co chciałam czyli eleganckie sandałki do pracy i dwie pary spodni, jedne lniane do kolan na kancik a drugie laniane luźniejsze długie

Jeszcze jutro wieczorkiem skocze do H&M po branzoletki i w sklepie z koralikami chce puszukac jakąś ładną ozdobe czerwoną na szyje. Zastnawiam się czyz robić sobie tipsy akrylowe hmmmmmmmmmm ... swoje pzanokcie mam bardzo nie ładne bo obgryzam

W tesco obkupilam młodego z koszulki bez rękawków bo upały okropne. Po obiedzie zamiast na plac zabaw to wygoniam chłopakow na basen. Chętnie poszłabym z nim no ale musze sie uczyc. Zobacze zreszta jak mi etraz pójdzie bo zaraz zabieram ksiażki do wanny

Musze sobie stopy wymoczyc iw ogóel sie wymoczyc bo okropnei się zgrzałam w aucie.
Ewcia - miałam nie kontynuowac tego tematu, ale nie chce zebys robiła z emnei jakiegos potwora który jest za aborcją bo poprzekrecałas sobie wszystkie moje słowa.
Dokładnei pisałam tak jak SOl... mówimy o temacie całkowicie w innym kontekscie niż to co ty sobie wyimaginowałas.
Ja napisalam ze nikt mi nie wmówi ze strata dziecka w 3 czy 4tc to jest to samo co usłyszenie np w 24 tc ze dziekco ma serce na wierzchu , wodogłwoei i jeszcze wiele innych wad wrodzonych i bardzo cierpi. I ci lekarz karze podejmowac decyzje. I dopuki TY a nie kuzynki czy inne osoby nie bylas w takiej sytuacji to tez nie powierzesz ze to samo. Stracilas dziecko i cierpialas bardzo, ale wiedzac ze twoje dziecko cierpi i sie meczy lub bedzie umierac w cierpiniach jak tylko sie urodzi bo np. dojdzie automatycznie do zakazenia, zapasci płuc etc to nie wiesz co bys zrobila. Skąd mozesz wiedziec czy cierpialas bys bardziej czy tak samo? NIE WIESZ tego ! i koniec kropka.
Dla mnei 100 razy gorsze było by patrzeć jak moje dziecko cierpi okropnie z bólu niz dowiedzenie sie w 4 tc ze zarodek sie nei utrzymał. Dla mnei nie podlega to w ogole żadnej dyskusji. Wiem ze jakbym teraz np. hipotetycznie zobaczyla dwie kreski, a dwa dni póżniej krwawila to pewnie mialam bym dolka, bylo by mi źle, ciężko, moze mialam byb jakąs depresje, ale gdyby mojemu dziecku, Mateuszowi cos sie stało tfu tfu tfu jakas tragedia to wtedy pękło by mi serce i ja nie mogłabym bez niego życ.
Ja sie dziewczyny z wami pożegnam, nie będe już raczej tutaj zaglądąc... fajnie bylo was poznac.... papapa