• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
witam sobotnio!!

Dziewczyny nie kłóćmy się, ile kobiet tyle poglądów na życie. Ja mam podobne poglądy do LOR i nie uważam że jak ktoś myśli inaczej to koniecznie muszę przeciągnąc go na swoją stronę. Każdy ma prawo inaczej podchodzić do różnych spraw. Nie zatestowałabym także wcześniej niż w dniu @, bo wiem że nawet 2/5 ciąż kończy się w dniu spodziewanej @ lub kilka dni różnicy. To są bardzo delikatne kwestie, kto stracił już ciążę podchodzi bardziej osobiście do takich tematów. Mamy prawo mówić o swoim podejściu, ale nie krytykujmy jeśli ktoś ma inny pogląd na życie. Jeżeli nie krzywdzi nim innych...

Lor nie odchodź!!!

Buniu normalnie zabrałabym wszystkie kociaki, są prześliczne!!!! Ale wiesz że nie mogę zatrzymać 2 kotów na razie . Wiem że nie jest łatwo znaleźć dom dla kociąt, ale Ty dasz radę!!! A po rozmowie dalej chcesz tą pracę?

mama coś upatrzonego masz w ikea?

Wszystkim mówię cześć i życzę miłego wieczoru
 
reklama
Ja napisalam ze nikt mi nie wmówi ze strata dziecka w 3 czy 4tc to jest to samo co usłyszenie np w 24 tc ze dziekco ma serce na wierzchu , wodogłwoei i jeszcze wiele innych wad wrodzonych i bardzo cierpi. I ci lekarz karze podejmowac decyzje. I dopuki TY a nie kuzynki czy inne osoby nie bylas w takiej sytuacji to tez nie powierzesz ze to samo. Stracilas dziecko i cierpialas bardzo, ale wiedzac ze twoje dziecko cierpi i sie meczy lub bedzie umierac w cierpiniach jak tylko sie urodzi bo np. dojdzie automatycznie do zakazenia, zapasci płuc etc to nie wiesz co bys zrobila. Skąd mozesz wiedziec czy cierpialas bys bardziej czy tak samo? NIE WIESZ tego ! i koniec kropka.
Dla mnei 100 razy gorsze było by patrzeć jak moje dziecko cierpi okropnie z bólu niz dowiedzenie sie w 4 tc ze zarodek sie nei utrzymał. Dla mnei nie podlega to w ogole żadnej dyskusji. Wiem ze jakbym teraz np. hipotetycznie zobaczyla dwie kreski, a dwa dni póżniej krwawila to pewnie mialam bym dolka, bylo by mi źle, ciężko, moze mialam byb jakąs depresje, ale gdyby mojemu dziecku, Mateuszowi cos sie stało tfu tfu tfu jakas tragedia to wtedy pękło by mi serce i ja nie mogłabym bez niego życ.


Ja sie dziewczyny z wami pożegnam, nie będe już raczej tutaj zaglądąc... fajnie bylo was poznac.... papapa



Wiesz co Dziewczyno, z miłą chęcią strzeliłabym ci w pysk!!!



Kończę ten temat i dam sobie na razie z forum spokój, bo irytuje mnie takie pier******* osoby, która nie przeżyła tego co my, a się wypowiada jakby pozjadała wszystkie rozumy!!!
I jeszcze jedno żal mi ciebie!!!


Zapmarta- zdrowiej Kobietko :*

Pa Babeczki :*
 
Ostatnia edycja:
Witam was dziewczyny:))

My cały dzień poza domem,wycieczka,zakupy,jestem mega zadowolona bo w końcu kupiłam łaszki które mi się spodobały i pasowały:)

A co u was?jakieś wieści mamy nowe?
Nie jestem w stanie was nadrobić od wczoraj rana bo wieczorem nie wchodziłam już na bb,siły zabrakło i padłam po pracy.


hej kochane co tu się dzieje?
 
Cześć dziewczyny!
Ja już po pracy, padam... Straszna duchota i nie ma czym oddychać dziś! Strasznie się męczę w pracy od wczoraj, ufff... No i te moje nieszczęsne cycuchy dają mi popalić, bolą jak skurczybyk! :szok::szok:
Lecę na randkę z moim M., dziś jemy super romantyczną kolację w restauracji, więc mam fajny humor! :-):-):-)
Buźki Wam wszystkim i milego wieczoru!
I ślicznie dziękuję za wsparcie tym z Was, które mnie wczoraj zauważyły...
 
Hej, tak was tu podczyruję i widzę że nie jestem jedyna niecierpliwa ;-) mimo że @ powinnam dostać jutro ew w poniedziałek to testowałam juz dwa razy oczywiście z odczytem niezadawalającym :( troszke mi z tego powodu smutno ale póki co sobie powtarzam że dopiero zaczynamy nasze starania :) bo przecież jeszcz enie tak niedawno nie dopuszczałam do siebie myśli o dzieciach:zawstydzona/y: ... a teraz akurat w tym cyklu jak na złość nie czuję nic ... zawsze przed @ miałam różne typowe objawy, które mogłyby być także objawami pęcherzyka w brzuszku... a tu ciszaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ze strony mojego organizmu ... ale wszystko okaże się na dniach ... no nic...troszkę popisałam czas wracać do dalszego obrabiania zdjęć:)

pozdrawiam was wszystkie i trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za wszystkie :-p
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry