reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
a powiedzcie moje drogie otrzaskane w temacie babeczki ;) od kiedy dopajać wodą? tolka jest na mieszanym karmieniu, z przewagą znaczną mm. i poić z butli czy kubeczka już?
no i - jaką wodę? butelkowaną? którą? gotowaną? ciepłą? zimną?
 
Ostatnia edycja:
weronika, ja od początku podaję wodę i parzoną herbatkę. Jak jest na mieszanym to od początku można. Podaję w butli, jak zaczniemy już jeść to kupię kubeczek 360 i będzie się uczył z niego pić.
 
weronkazz teoretycznie od początku ale jak nie ma zaparć to nie musisz. Ja nie podaję bo Olka jak wypije wodę to potem mleka odmawia. A jak już to zwykłą przegotowaną jej daję taką jak akurat stoi czyli w temp pokojowej. Z kubka nie zamierzam dawać zanim sobie go sama nie potrzyma czyli musi nabrać sił i usiąść 8-9 miesiąc. Już nie wierzę literaturze fachowej bo ta twierdzi, że jak butelki nie wyrzucisz przed 6 mies to przekichane. Zęby się posypią, dzieć rozpuści i inne dramaty sprawdzone nie prawda :) ;-)
 
u mnie Laura sama butelkę odrzuciła chyba w 8m-cy, było tyle innych atrakcji, że już nie chciała, tak samo, że smoczka nie odzwyczaisz, my zgubiliśmy jak Laurka miała z 15m-cy i się ani razu o niego nie zająknęła :tak:
 
Ja mam zamiar wodę wprowadzać razem z obiadkami (właśnie po obiedzie) od razu z kubka Lovi 360. Zanim ta woda będzie naprawdę potrzebna, to dziecko spokojnie nauczy się z niego pić. Oczywiście na początku ja trzymam kubek.
 
weronkazzz pisze:
a powiedzcie moje drogie otrzaskane w temacie babeczki ;) od kiedy dopajać wodą? tolka jest na mieszanym karmieniu, z przewagą znaczną mm. i poić z butli czy kubeczka już?
no i - jaką wodę? butelkowaną? którą? gotowaną? ciepłą? zimną?
Ja zaczęłam podawać Tymkowi regularnie wodę jak całkowicie przeszedł na mm. Wcześniej, przy karmieniu pół na pół mm i piersią, dostawał okazjonalnie. A jaką wodę? Taką samą, jaką używasz do przygotowania mleka. Może być w temperaturze pokojowej albo lekko podgrzana. Ja na początku używałam wody z atestem Instytutu Matki i Dziecka (Żywiec), potem przeszłam na zwykłą Biedronkową w butlach po 5 litrów (sami tą pijemy z sokami), ale po szpitalu spietrałam i znowu wróciliśmy do Żywca :-D. W Biedronce jest tani, a ja sama piję tylko Żywca, więc po prostu od raz więcej kupujemy :-D. Jaka by nie była - zawsze przegotowana :tak:. No i ja cały czas tylko z butli daję. Wydaje mi się, że Tymek nie wiedziałby jeszcze co zrobić z kubeczkiem, ale mam zamiar mu kupić taki, o którym już wcześniej wspominała ewa, taki 360 stopni. Na razie ta moja ciapa butlą po całej twarzy i szyi jeździ i i tak muszę mu podtrzymywać butlę. Jak ją troszkę bardziej opanuje to przejdziemy na kubeczek.
 
My mamy w domu filtr z odwróconą osmozą - taki na stałe zamontowany przy kranie w kuchni. I z niego podaję wodę już bez gotowania. Na wyjeździe kupuję butelkowane z atestem dla dzieciaków, np. żywiec albo mama i ja. Sporo ich jest. Nie przegotowuję.
 
Luśka do roku piła żywca - nieprzegotowanego, w temperaturze pokojowej. Potem pediatra zaleciła wodę średniozmineralizowaną, niskosodową (żywiec jest źródlany i minerałów w nim tyle co nic). Najczęściej kupujemy cisowiankę. Lusia piła najpierw z doidy cup, teraz już z normalnego kubka/filiżanki. Na spacery bierzemy bidon.
 
reklama
thinka i jak spisywał sie doidy cup?Od którego miesiąca Twoja córeczka zaczęła z niego pić? Moja Lenka nie przyjmuje nic innego oprócz cyca i zamówiłam ten kubek żebym choć czasem mogła wyjść z domu ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry