reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

obiadku połowa dziś, za to mleka 150 u nas. a teraz zamiast spac to gada do karuzeli, chyba nie tak wyobrazalam sobie nasz genialny zywieniowy plan. ale uwazam, ze podobnie jak z nauką spania, taki i planowanie co zrobi nasze dziecko - można między bajki włożyć. nauka zasypiania, to co innego. a raczej przyzwyczajanie do pewnych schematów. ale i tak nigdy pewności nie ma jak będzie tym razem ;)
 
reklama
my też zainagurowaliśmy - za nami trzy dni z marchewką i jeden z jabłuszkiem. Dziś marchewka z ziemniaczkiem przyjęta z zadowoleniem, kupy elegancko pomarańczowe i zwiększyły częstotliwość z jednej na 5 dni to dwóch dziennie. Żegnaj błogi wygodny czasie cyckowy, witajcie pieluchy w marchewie! ;)
 
Zgadzam się, zasypianie i uczenie schematów wieczornych oraz samodzielnego zasypiania, to co innego niż to że dziecko się budzi w nocy na jedzenie tudzież przytulanie. Mój zasypia w ciągu 10 minut pukntualnie o godzinie 20, po kilku minutach noszenia i lulania sam w swoim łóżeczku. I ta idylla trwa do północy :-)

A u nas dzisiaj była zupka z bakłażana, marchewki i ziemniaka. A teraz porcjuję z mamą królika na mikroskopijne kawałeczki do mrożenia. Ale jeszcze nie zaplanowałam kiedy zacznę podawać mięso.

Dziewczyny, nikt mi nie odpowiedział czego można się spodziewać jakby była nietolerancja glutenu? I po jakim czasie od dawania kaszki do objadu może się ujawnić? Akurat w tym temacie jestem totalnie zielona
 
Pewna Facebookowa mama, tez dietę maluszkowi rozszerzała :)
oto, co znalazła w kaszce Nestle www.fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/318021_496518463717614_829419257_n.jpg
Nie spodziewała się, że kaszka okaże się daniem mięsnym... Za to szczur był kaszkowym smakoszem...
NUMER PARTII TO : 233803351

Mart, nietolerancja glutenu może się objawiać wszystkim. Katarem alergicznym, kichaniem, dusznościami, bólem brzucha, wysypką, biegunkami... Przerabialiśmy to w domu, moja siostra miała celiakę... Późno wykryta, zmieniła się w alergię na wszystko, a potem astmę...
 
Ostatnia edycja:
o brrrrr, na szczęście ten link mi się nie odpala i zwierza nie ujrzałam. fuuuuuuj!

znowu zapytam od czapy, w sumie temat zbliżony do żywieniowego - macie jakiś sprawdzony żel na dziąsła przy ząbkowaniu?
 
u nas na szczęście zębów ani widu ale ze starszym stosowałam cemilię , kuleczki himeopatyczne, wydawało mi się ze działały;-)

Mi też się na szczęście nie otwiera

Kupilam eko kuraka ale nie wiem czy robić jak to Olisko nic nie je

Edit: ale tak teraz mnie naszło a propo tych kaszek, że dobrze że my tu w większości gotujemy same i szukamy najlepszych źródeł. kiedyś był MON w sloiczkach gerbera, potem szkło, szczury tez już było. Tak tam wlasnie jest sterylnie na tej lini produkcyjnej. A potem muszą się ratować i puszczać dokumenty o fabryce
 
Ostatnia edycja:
ja widziałam tego szczura już wcześniej. Makabra. Kakarolina tak właśnie samo myśle, ten gerber to najgorszy syf z możliwych. DLatego ja w tyłku mam że moja marchewka nie jest eko, przynajmniej widzę ją, dotykam, sama gotuję i mielę i mam pewność że szczur jej nie dotykał :/ a nawet jeśli to ją wcześniej tak wymyję i wygotuję że nic na niej z syfu nie zostanie. Już wolę te rzekome zanieczyszcznia. A słoiczki jak kupuję, ale póki co tylko owocowe to tylko z babydreama, co najwyżej jeszcze w hippa sie zaopatrze bo liczę że Niemcy na takie "cuda" nie pozwalają u siebie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry