Franek kukurydziany kleik jadł solo, do ryżowego musiałam dodawać owoce, bo mu nie smakował (nie dziwię się, bo on prawie smaku nie ma).
Kaszki są czyste albo smakowe. Próbowaliśmy tych smakowych czasem, ale szału wielkiego nie robiły
***
U nas wczoraj ziemniaczek, dziś marchewka. Brzuszek nie boli, dziecko spokojne, kupy były

Ziemniak nie smakował (i tu też zero zdziwienia - ja miałam odruch wymiotny jak spróbowałam; za to Franek wymiótł miseczkę do dna

). Marchewka już lepiej - zdziwienie pozytywne na twarzy
Mamy tylko jeszcze problem z językiem - zamiast pakować jedzenie do gardła, wypycha większość za zewnątrz. Ale pracujemy nad tym

Póki co zostajemy przy marchewce skoro smakuje - dopóki łyżeczki nie będą ładnie znikać w paszczy.