Danuś
Fanka BB :)
tak czytam i czytam i nie iwem chyba jestem wyrodną matką bo ja lecę tylko na słoiczkach...
( nie mam parowaru ani blendera
ale już od marca przeprowadzamy się na wieś tam mamy swoje warzywa i owoce i myślę , że zacznę małemu dawać , jak w domu gotowałam sobie marchewke i dałam małemu to mu nie smakowało bo przetarte tylko było nie wiem ze słoiczków wcina wszystko .. ogólnie jemy tak mleka w porcajach 120ml i tak wygląda nasze menu dzienne: mleko, mleko , obiadek 130-170g, mleko, deserek , mleko, kaszka na mleku i ewentualnie jak nie chce iśc spać to jeszcze raz mleko w między czasie w ciągu dnia pije sok lub wode sok tylko z bananów bo niestety inne podrażniają mu żołądek i dużo ulewa wode to trak sporadycznie pije po prostu nie chce, albo może to moja wina , że go nie nauczyłam... długo lekarze mi nie pozwalali ze względu na te ulewania i pewnie dlatego teraz on nie chce pić czasem po obiadku troszkę i to tyle muszę chyba butle wody stawiać sopbie przed oczami i co jakiś czas mu podawać ah powiedzcie czy jest ok jak mam robić , czy wy wszystkie gotujecie swoim dzieciaczkom ??

. Ale teraz, kiedy toleruje już grudki w jedzeniu mam nadzieję, że będę mogła już tylko gotować. A słoiczkowe to tylko co wymyślniejsze deserki będę kupowała, albo z braku czasu na ugotowanie obiadku. Teraz od czasu do czasu gotuję większą ilość, zamrażam i po jednym słoiczku dzień wcześniej wyciągam. Właśnie wczoraj kolejny zapas zrobiłam
. Ale duuuużo słoiczków schodzi. Niestety to straszne koszty
:-(.