• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

Asia, ja też daję Lili kaszki, kleiki na moim mleku, ale niestety nie mam go nie wiem jak dużo (niestety, a i odciąganie bywa czasem bolesne), więc też będę myślała o mm. Za tydzień mamy wizytę u pediatry, więc dopytam o te mleka.

Mi też wydaje się, że trudno będzie pożegnać się później z piersią - choć kiedyś wydawało mi się, że to nic trudnego. Ale zobaczymy, jeszcze jest czas, więc nie będę o tym myśleć.

Dziewczyny ponawiam pytanie - czy warzywa typu - bakłażan, cukinia, brokuły, kalafior - kupujecie zawsze w eko sklepach i warzywniakach? Czy dajecie mrożone? Jeśli tak, to jakiej firmy? Aia wiem, że dajesz mrożoną fasolkę. A oprócz niej?

No i podpowiedzcie jak tą rybę przygotować na później i co z tymi ośćmi? Ja na rybach kompletnie się nie znam.
 
reklama
Irisson, a jak filet będzie miał ości? Ja się nie znam na rybach i nie bardzo też wiem, które mają ości. Bo chyba nawet filety bywają z ośćmi? Wiem, że filet z łososia nie ma, bo już sporo razy jedliśmy, ale ostatnio kupiłam pstrąga i miał w cholerę tych ości.
 
Gorgusia no to czym Ty się martwisz? W takim razie zjada ok. 600 ml mleka na dobę, to wcale nie jest mało, nawet bym powiedziała, ze tak chyba idealnie :-p
Jeszcze gdyby był jakimś chudzielcem to byś mogła przeżywać, ale z niego kawał chłopa ( mój ponad tydzień temu - waga 8220, a jest o ponad miesiąc starszy od Twojego :-p).
Proszę mi tu wrzucić na luz i nie tuczyć biednego Kacka :-D bo się chłopina nabawi wstrętu do mleka i ... cycków :rofl2::-D
 
MieMie filet to nie powinien miec osci. Ja dla pewnosci kupuje z wiekszych ryb (moja ulubiona to turbot i losos) wtedy ewentualne osci latwiej "wymacac" jak sie zdarza to pinceta wyciagam. I nigdy nie mrozone, bo tam wiecej wody niz ryby.
Przetestowalismy ziemniaka. Po pierwszym obiadku wieczorem zaczerwienienie dookola ust i na dekolcie, ale na drugi dzien rano nic. No to wydumalam, ze u nas maslo ktorego ciut dodaje jest lekko solone, wiec moze stad podraznienie, bo mala sie strasznie slini i wszystkom sobie w tej buzce gmera. Na drugi dzien dodalam olowy z oliwek zamiast masla i bingo, wieczorem nie bylo zaczerwienienia:) Wiec jutro dodam marchewki do ziemniaka. Powoli nam to idzie, ale najwazniejsze, ze juz cos wiem i cos ten moj pasibrzuch moze jesc, bo mleko zdecydowanie jej nie wystarcza.
 
ja paruję rybkę, tak fajnie wychodzi, że jest delikatna i praktycznie sama się rozchodzi, nawet mi nie przyszło na myśl szukać ości w filecie :sorry2: zwłaszcza, że sama ją jem z Laurką :tak: MieMie to są dwie łyżeczki do porcji, więc na bank znajdziesz coś bez ości, jak się boisz, to hipp ma fajną rybkę w słoiczku :tak:
 
Ja też nie szukam ości :baffled: tak jak Irisson pisze w tych dwóch łyżeczkach jak przez palce to przeleci (twoje) to nic nie zostanie a jak zostanie to się zblenduje. Ja takiemu rocznemu Maksowi już robiłam pastę z makreli trzeba dokładnie obrać i tyle.
 
MieMie u nas tez eko sklepów nie ma wiec nie mam wyboru; czasem jak mam to daje swieze warzywa ale chyba bardziej jestem przekonana (szczegolnie o tej porze roku) do mrozonych. zamrazane sa w sezonie wiec bardziej wartosciowe. wyciagam rozyczke kalafiora, brokula, dotegoobieram marchewke i ziemniaka i mam obiadek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry