reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
My mamy znowu etap niejadka... Tylko mleko ryżowe schodzi, reszta fe, nawet ukochane chrupy kukurydziane... No ale te przeklęte czwórki idą i nawet smoka ciamkać nie chce, boli malucha.
 
a u nas ćwierć kaszki z jabłkami rano,
potem rozwodnione mleko na 2 śniadanie,
potem warzywka porcja jakies 120 na obiad,
potem banan, skorka chleba do pociumkania,
mleko na podwieczorek,
poł kaszki z jablkiem na kolacje
i 2 razy w nocy mleko, wciaz oszukane.
szalu nie ma, ale tez zle nie jest. chudnie dziewczyna, bo biega jak szalona za swoim wozeczkiem ;)
 
U nas z jedzeniem ostatnio bardzo dobrze, wpiernicza, aż miło. No i tak dałam jej dwa dni temu naleśnika całego i co nie miała pokrzywki:), za parę dni spróbuje j jogurtem.
Mleka pije nadal dużo 500 - 600 ml. Jak długo mogę jej podawać to Hipp Ha 2 bo na normalne przy jej nietolerancji jeszcze długo nie przejdziemy, musimy stopniowo, najpierw próba z jogurtami.

karolina, no masz nerwy ja bym wykitowała już jak nic.

Co do groszku dawałam tylko mrożony albo świeży, tak samo kukurydza, nie z żadnej ideologii po prostu nie lubimy dosładzanych z puszki.
 
Weronka dajesz mleko rozwodnione w nocy żeby po mału odstawiać? Jak rozwodnione? Mój też w nocy pije o 2 mleko. Fajnie by było z niego wyjść. Ale jakoś nie mam śmiałości.... Tola pije takie rozwodnione, nie odmawia? Mi się ostatnio w nocy jak byłam zaspana nie wsypało całe odmierzone mleko z pojemniczka czego nie zauważyłam, i on nie chciał pić tego i płakał. Potem się zorientowałam.

Dziewczyny, jak często dajecie jajecznicę (jeśli w ogóle). U mojego to wariactwo, uwielbia, na śniadanie z kanapką z masłem. Ale nie daję mu codziennie oczywiście. Nawet co 2 dzień wydaje mi się za często. Jak to u Was wygląda. Jak myślicie ile razy w tygodniu dawać mu jajo? Uczuleń i innych sensacji brak.
 
Ostatnia edycja:
Mart ja daję olet bo jajecznica nie wchodzi co dziennie. Jak starałam się co drugi dzień to co drugi dzień nie było śniadań. Olka zje pół a pół jajka dziennie to ok u naszych maluszków.

A z mlekiem o 2 w nocy nie będzie lekko, Jak już się przyzwyczaił to łatwo nie odda. Jak ci to jakoś strasznie nie przeszkadza to zostaw na pół roku lekko i tak teraz na co byś nie zamieniła to będzie się budził na to coś co za różnica
50% dwulatków lekko budzi się w nocy na mleko.
 
U nas noce coraz lepsze. Coraz częściej zdarza mu się przespać od 21 do 5-6 rano. Rano dostaje cyca i dosypia jeszcze 1-1,5 h. Chociaż zdarza się też że budzi się o 2-3, ale to nie żeby zjeść tylko tak sobie.
 
reklama
Karolina nie chodzi o mnie, tylko o to ze cały czas dywaguję nad tym czy zostawić to aż samo przejdzie czy spróbować jakoś po mału eliminować. Starcie dwóch teorii znowu - czy to zdrowe i potrzebne w tym wieku się paść mlekiem w nocy i zęby itd. Czy jednak dziecko wie czego potrzebuje i zostawić to samo sobie. Tak co jakiś czas mnie nachodzą takie dywagacje. Bo oczywiście wszystkie koleżanki oczy na mnie wytrzeszczają że jeszcze w nocy mleko daję. Że on już duży. Ze już nie potrzebuje. A budzić się pewnie i tak będzie, bo chce do nas do łóżka w pewnym momencie nocy. Zresztą on się budzi wiele razy w nocy, ale na mleko tylko raz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry