a ja uważam, że dla dobra układu pokarmowego dziecko nie powinno jednak jeść w nocy i udało mi się to osiągnąć i na dodatek odstawić od piersi, także da się

u nas jedzenie wygląda tak:
7: pół bułki alb kromka chleba, żółtko na miękko, trochę twarożku albo sera albo wędliny, pomidor albo małosolny i tak z 50-100 ml mleka ryżowego.
10:30 owoce różne, w ilości np. nektarynka + kilka porzeczek, malin, jagód czasem też jakiś koktajl owocowy lub jogurt do tego
15: obiad: domowego nie wiem ile ale dużo, a jak jesteśmy gdzieś na wyjeździe to taki słoik 220 plus różne rzeczy od nas z talerza
około 18 na spacerze jakieś chrupki, paluszki, kubek do lodów czasem owoce znowu
19:30 kaszka mleczna tak z 250 wychodzi
ogólnie to od 2 tygodni nie karmię piersią i taki żarłok nam się zrobił, że chyba z torbami pójdziemy
