LeRemi, u nas na razie mleko na śniadanie, drugie śniadanie, podwieczorek i przed spaniem po kaszce, no i w nocy

Czyli w zasadzie prawie cały czas

Tylko obiad jest ściśle obiadowy.
Jak się skończy ekspozycja na gluten, to będę dawać mannę na śniadanie.
***
Karmiłam przed chwilą Drobinę i już nie ma tego zaczerwienienia. Jutro jej spróbuję dać też cynamon, ale mniej i zobaczymy

Bo tak strasznie jej smakowało, że bez sensu czekać jeszcze pół roku, jeśli by jej nic po tym teraz nie było.
Myślę też nad wprowadzeniem ziół pomału do potraw. Wygląda na to, że ma tak pancerny żołądek jak Franek - nic jej jeszcze po niczym się nie działo.
***
Jak dużo obiadku domowego Wasze dzieci zjadają? Bo Aniela nie je wiele. Wsuwa chętnie, smakuje jej, ale w pewnym momencie po prostu zaciska wargi i mówi dość. To jej wpychać na siłę nie będę

Te obiady robię bardzo gęste, bo takie woli. No i to sama treść, wody tylko tyle, żeby się zmiksowało. Z ciekawości chciałabym jej dać spróbować słoiczek - ciekawe, ile by zjadła. Może coś z dynią kupię na jeden raz, bo domowej nie mam.
Ciekawe, co będzie, jak wejdzie mięso czy jajko. To przecież jeszcze bardziej pożywne...