O książce z przepisami ja kiedyś wspominałam.
Sokoja, nie jesteś sama. Mój A też jeszcze nic innego niż mleko nie dostał. Ale chyba jutro dostanie słoiczkową marchewkę.
Ja mam w planach gotowanie. Córce gotowałam, ale awaryjnie były też słoiczki. Jak byłam w pracy i nie dałam rady wcześniej przygotować.
Na razie jak te porcje będą maleńkie nie będę się bawić w gotowanie. 1 słoiczek na 2-3 dni.
Jak dojdziemy do pełnych porcji coś upichcę. Mam zamrożone zapasy i trochę warzyw z działki od teściów, ekologicznych

Sokoja, nie jesteś sama. Mój A też jeszcze nic innego niż mleko nie dostał. Ale chyba jutro dostanie słoiczkową marchewkę.
Ja mam w planach gotowanie. Córce gotowałam, ale awaryjnie były też słoiczki. Jak byłam w pracy i nie dałam rady wcześniej przygotować.
Na razie jak te porcje będą maleńkie nie będę się bawić w gotowanie. 1 słoiczek na 2-3 dni.
Jak dojdziemy do pełnych porcji coś upichcę. Mam zamrożone zapasy i trochę warzyw z działki od teściów, ekologicznych

