reklama

Rozszerzanie diety dziecka

Pola cena zabójcza. Ja znalazłam indyka za 50 zł, też sporo, ale mniej... A moja mama ma załatwić królika. Tylko jeszcze mięsa nie dawałam. W zeszłym tygodniu jakoś nic nie dostał, bo spał w porze obiadu. Za to dziś na grupie blw zjadł wafla różowego i zlizal hummus :)
 
reklama
z eko mięs to mam aktualnie świeżą wieprzowinkę w zamrażalce ;-), że tak powiem jeszcze prawie ciepła :-D. Kurczaki biorę od znajomej więc teoretycznie wiem czym je faszeruje, jajka mam od domowych kurek, ziemniaki od rodziców, mleko prosto od krowy i masło robione z tego mleka, aaa i czosnek wyhodowany przez siostrę i dynie. To tyle z ekologicznych pewnych rzeczy. Reszta sklepowa. Więc póki co jedziemy na słoiczkach.
 
Ja marchewkę, ziemniaki, buraki mam z własnego ogródka (coś tam jeszcze mam w piwnicy, ale np. kapusty dziecku nie dam). Jajka, królika, gołąbka(!) i kurczaka od pradziadków. Brokuły, kalafior, szpinak kupuję mrożone. Eeeee resztę w sklepie kupuję. Obiadki z innym mięsem kupuję w słoiczkach
 
z eko mięs to mam aktualnie świeżą wieprzowinkę w zamrażalce ;-), że tak powiem jeszcze prawie ciepła :-D. Kurczaki biorę od znajomej więc teoretycznie wiem czym je faszeruje, jajka mam od domowych kurek, ziemniaki od rodziców, mleko prosto od krowy i masło robione z tego mleka, aaa i czosnek wyhodowany przez siostrę i dynie. To tyle z ekologicznych pewnych rzeczy. Reszta sklepowa. Więc póki co jedziemy na słoiczkach.

uśmiałam się ze zdania "czosnek wyhodowany przez siostrę i dynie"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry