Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja mam pytanie do mam sloiczkowych- jak wypada dzień tylko jarzynowy to jaki sloik dajecie. Ja mam ciagle gerberowe zupka jarzynowa i delikatne jarzynki na zmianę z hippowymi dwyskladnikowymi. Ale mało roznorodnie jakoś.
Floriana, ja daje jednoskladnikowe i dwuskladnikowe z zoltkiem. Jest np marchewka z ryzem, dynia z ziemniakiem, te zupy jarzynowe, szpinak z ziemniakiem.
Groszek, brokul, kalafior, pasternak... To jednoskladnikowe
A ja dla odmiany pochwalę synka. Tak jak ostatnio nic nawet do buzi nie brał, tak wczoraj zjadł trzy różyczki brokuła i dwa kawałki marchewki, do póki kawałek nie zrobił się za krótki. I co najważniejsze nie zwymiotował i się nie zadlawił ale przyznam, że jak wyjął z buzi tylko te końcówkę brokuła to się bałam co będzie [emoji5]
Ja mieszam dwa warzywa ze słoiczków i komponuję obiadkowy warzywniak ale nie mieszam ich, tylko podaję po kolei (choć w miarę podawania mieszają się).
Brokuł to ulubione warzywko (po ziemniaku), Mel szaleje za nim.
U nas dzisiaj był chlebek. Stresowałam się, że się zadławi ale babcia jej podawała i czuwała nad wszystkim.
Od dzisiaj mamy nowy sposób jedzenia. Ja podaję obiadek/deserek na łyżeczce metalowej a Mel trzyma w dłoni łyżeczkę silikonową, którą też maczam w jedzonku. Oczywiście łyżeczka ląduje w buzi. Samą ręką nie bardzo rozumie, że papkę można nabrać i wpakować do ust