reklama

Rozszerzanie diety dziecka

reklama
A ja mam pytanie do mam sloiczkowych- jak wypada dzień tylko jarzynowy to jaki sloik dajecie. Ja mam ciagle gerberowe zupka jarzynowa i delikatne jarzynki na zmianę z hippowymi dwyskladnikowymi. Ale mało roznorodnie jakoś.
 
Floriana, ja daje jednoskladnikowe i dwuskladnikowe z zoltkiem. Jest np marchewka z ryzem, dynia z ziemniakiem, te zupy jarzynowe, szpinak z ziemniakiem.

Groszek, brokul, kalafior, pasternak... To jednoskladnikowe
 
Ostatnia edycja:
A ja dla odmiany pochwalę synka. Tak jak ostatnio nic nawet do buzi nie brał, tak wczoraj zjadł trzy różyczki brokuła i dwa kawałki marchewki, do póki kawałek nie zrobił się za krótki. I co najważniejsze nie zwymiotował i się nie zadlawił:) ale przyznam, że jak wyjął z buzi tylko te końcówkę brokuła to się bałam co będzie [emoji5]
 
Ja mieszam dwa warzywa ze słoiczków i komponuję obiadkowy warzywniak ale nie mieszam ich, tylko podaję po kolei (choć w miarę podawania mieszają się).

Brokuł to ulubione warzywko (po ziemniaku), Mel szaleje za nim.

U nas dzisiaj był chlebek. Stresowałam się, że się zadławi ale babcia jej podawała i czuwała nad wszystkim.

Od dzisiaj mamy nowy sposób jedzenia. Ja podaję obiadek/deserek na łyżeczce metalowej a Mel trzyma w dłoni łyżeczkę silikonową, którą też maczam w jedzonku. Oczywiście łyżeczka ląduje w buzi. Samą ręką nie bardzo rozumie, że papkę można nabrać i wpakować do ust :-p
 
Lilla, mój prawie wcale nie pije. Tyle tylko co w zupce i kaszce. Po tych daniach daje mu zawsze się napić z kubeczka, ale większość wypluwa.

Jak to jest z tym żółtkiem? Jak często należy je podawać? I czy jeśli w danym dniu podaję mięso to czy mogę jednocześnie podać żółtko?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry