Vecia, on wcześniej nie miał krostek, tylko suchą skórę. Teraz drapie te krostki, sucha skóra też go swędziała, więc może to nie była alergia na pokarm?
Więcej problemów jest niż było :-(
Teraz nie wiem czy mam czekać 3 tygodnie, czy zrezygnować z obiadków. Kosmetyki mu ciągle zmieniałam i nic gorszego mu się nie działo, tylko ciągle ta skóra była taka sucha. Lekarka mówiła, że mam zostać przy jednym, no to zostanę, a może się okazać, że to ten kosmetyk uczula.
M kupił też inny proszek i 3 dni chodził w ubrankach pranych w tym proszku, ale bałam się, że to po nim i nosi teraz ubranka prane w starym proszku, a alergia się pogarsza...
No winowajcą może być mleko (tylko co miałoby tam uczulać, skoro to dla uczuleniowców?), ale stawiam, że to coś w obiadkach. Najbardziej podejrzana jest marchew i ziemniak, ale czy ziemniak może uczulić? Niestety nie widziałam zupki bez marchewki, a po obiadkach boli go brzuch. Dziś testowałam dynie z ziemniakami i brzuch go rozbolał niestety, choć wiele nie zjadł. Alergia dziś jakby się jeszcze pogorszyła, więc może jednak ziemniak jest winny?
Wiem, że zagmatwałam i do niczego nie doszłam

Powinnam chyba odstawić słoiczki i sprawdzić czy to po nich...
A jeszcze mam takie pytanie. Może wystąpić alergia na proszek tej samej firmy (Lovela), ale wcześniej używałam do kolorów i nic nie było, a teraz mam do białych i ten do białych mógł uczulić?