Czesc Dziewczyny, nasza Matylda od poczatku byla okropnym zarlokiem i juz po miesiacu musialam przejsc na sztuczne karmienie, bo cyckiem nie dalo sie jej nakarmic

Jadla praktycznie caly czas i pediatra najpierw kazal dokarmiac, ale efekt by taki, ze Mala byla przekarmiana- cycek na zadanie plus butelka troche ja "rozepchaly" wiec przeszlam calkiem na sztuczne. W polowie drugiego miesiaca zaczelam jej zageszczac mleko rozgotowanymi zmiksowanymi platkami ryzowymi (dodawalam do 90ml mleka ok30ml wody z platkami) i Mala zaczela sie w koncu troszke bardziej najadac. Wszystko to po konsultacjach z lekarzem i polozna. Matylda miala troche kolki od urodzenia, ale wystarczalo ja odgazowac specjalna rurka i byl spokoj

Po drugim miesiacu zaczelam jej podawac zupke jarzynowa (marchew plus ziemniaki) pol sloiczka, zamiast jednego karmienia i Mala w koncu jest najedzona, bole brzucha minely!, kupy robi ladne czasem nawet trzy razy dziennie

) Przy dokarmianiu/sztucznym karmieniu/wprowadzeniu pokarmow stalych trzeba pamietac o dawaniu picia coby dzieciatko nie mialo zatwardzen wiec nasza dostaje okolo 120 ml koperku dziennie i wode przegotowana- nie ma problemu z piciem

Jesli chodzi o soki to nie zamierzamy ich chyba wogle wprowadzac. Slyszalam, ze dziecku powinno sie podawac przede wszystkim wode a nie przyzwyczajac do slodkiego od malenkosci, ale to zobaczymy jak bedzie pozniej. A jesli chodzi o zupki to nie raz slyszalam opinie lekarzy, ze lepiej przez pierwszy rok zycia podawac "gotowce" ze sloiczkow, bo sa przygotowane pod katem potrzeb dziecka i przez to sa wartosciowsze niz te przygotowywane przez nas w domu. Oczywiscie nikogo do niczego nie naklaniam, i, nie jest to nic odkrywczego

, kazde dziecko jest inne i ma inne potrzeby, a my same wiemy najlepiej co mamy robic. Ja wolalam ufac swojemu instynktowi i "naginac" schematy i ogolne zasady zeby dopasowac to do naszego malego obzartucha

Niunia jest zdrowa i nie ma problemow z brzuchem i kupka- a to chyba znaczy, ze zle nie postepujemy

Noi przesypia nam noce od 22 do 6 rano

Sorki, ze sie tak rozpisalam

Pozdrawiam wszystkie Marcowe Mamy
