reklama

Rozszerzanie diety maluszków

reklama
Pamka, no to super. Mój zjada raz ok 5 a później ok. 8. O 5 opróżnia mi całą pierś ale już o 8 czuję że cos tam zostaje. Wczoraj jak się najadł i zaczęłam sobie po jego jedzeniu odciągać to jeszcze 80 ml ściągnęłam. Tez byłam w szoku. Jednak natura wie co robi...
 
A czy myślałyście o podawaniu kaszy pęczak? Mam taką książkę o karmieniu dzieci od piersi po butelkę do stałych pokarmów. I tam właśnie piszą że jest zdrowa i nadaje się super na kleiki albo dodatek do zupek. No i bezglutenowa jest wiec moźe być od początku stałych pokarmów podawana.
Ja bardzo bym chciała aby Szymek kasze polubił bo ja uwielbiam i wreszcie miałabym komu gotować :-).
 
Ja póki co chcę karmić piersią do grudnia, czyli 6 m-cy. Potem na pewno mm, a jeśli chodzi o karmienie piersią, to zobaczymy, może mi się uda ze dwa razy na dobę (rano i wieczorem), to wtedy do roczku.

Wprowadziłam mm o 23.30 i jest poprawa, bo budzi się na karmienie o 3 i 5. Bez płaczu i jęku w nocy i budzenia się co 1,5 h tak jak do tej pory. W ciągu dnia też czasem dajemy mu mm po karmieniu, ale jeśli wypija, to niewiele (około 20 ml).
 
Iwon a myślisz że takie 20 ml to coś mu w ogóle daje :confused: może to nie głód...
a moja Kropka dziś zjadła z butelki 210 i jeszcze dojadła 3 minuty z piersi :szok: myślicie że po takiej porcji z butli powinnam jej jeszcze pierś proponować???
 
Kasia ja też nie wiem kiedy mój jest najedzony ale doszłam do wniosku, że po prostu nie będzie chciał jeść jak coś:cool: Chyba dlatego czasem wymiotuje i ulewa:-) z przejedzenia:shocked2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry