Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
W końcu zostawiliśmy go z mężem tak jak leżał i poszliśmy do kuchni, rozmawialiśmy normalnie, ale co jakiś czas wtrącaliśmy "oho jaki dobry obiadek zaraz będzie", "popatrz, mam makaron w miseczce", itp. Po 15 minutach młody przyszedł uśmiechnięty jakby nigdy nic zobaczyć co mamy w rękach


Mala jeszcze nie chodzi do przedszkola (zacznie od przyszlego roku) ale mimo tego ,ma prawie codziennie kontakt z dziecmi. Czesto spotyka sie z rowiesnikami ale niestety, odnosze wrazenie ,ze nie jest zainteresowana zabawa z nimi - (zauwazylam tez ,ze dzieci w jej wieku ,rzadko bawia sie razem !)...kiedy zaprzyjaznione dzieci przychodza do nas ,do domu , moja coreczka niechetnie dzieli sie swoimi zabawkami - te "ulubione" potrafi pochowac gdzies po katach,zeby tylko nikt ich nie dotknal...
Oczywiscie tlumacze jej ,ze Marta czy Kasia nie popsuja i oddadza jej ulubionego misia- ale nic do niej nie dociera .... :-/ Kiedy jest znowu u innych dzieci i podoba jej sie jakas zabawka- nie chce sama jej wziac ,tylko wola mnie o pomoc... Nie chce ingerowac ,kiedy jest z innymi dziecmi ale czasami zdarzalo sie ,ze w czasie kontaktu ktoras z "kolezanek" byla zbyt agresywna w stosunku do mojej corki i musialam(niestety) sie wtracic ... :-/ Z dotykaniem przez innych jest podobnie : NIKT JEJ NIE MOZE RUSZYC , TYLKO mama ! (wiec np. u lekarza czy fryzjera mam MEGA HISTERIE !) Ogolnie ,nie ma z nia wiekszych problemow: jest naprawde grzecznym i poslusznym dzieckiem... Czasami nawet zbyt grzecznym (!) ...Czesto tylko brakuje jej odwagi ...ale nie przejmuje sie tym za bardzo ,bo wiem,ze jak pojdzie do przedszkola ,to nauczy sie "walczyc o swoje" 

, co prawda nie zawsze umie się z nimi bawić i czasem się złości, jak zabierają jej zabawki, ale umie się też pięknie dzielić. Ostatnio byliśmy na urodzinach Ani kolegi w figlograju, Ania usiadła przy stoliku i zobaczyła, że jakaś dziewczynka chce usiąść i bawić się tą samą zabawką, pokazała jej drugie krzesełko i przysunęa zabawki i powiedziała: dzidzia chodź

