Co do fikołków to



:-) Zuzka chyba nie ma zdolności akrobatycznych nawet wspinać zbytnio się nie chce

ale za to nadrabia w innych dziedzinach dzisiaj jak przyszłam z pracy to niania puszczała jej tą płytę co to ? kto to ? (pisałam o tym chyba na wątku o zabawach -jest płyta na której są rożne dźwięki a to tego obrazki i dziecko ma pokazać co usłyszało)
byliśmy na dole a wieża na piętrze ale trochę było słychać na początku były zwierzątka (kura , kogut, krowa itd) ale to luz bo to wiem że zna ale potem flet no to Zuzia mówi flet , skrzypce -sksipce , gitara-gitara , piła (do cięcia drzewa) -piła , wiertarka -wietalka

itd normalnie byłam w szoku
bardzo dużo rozumie (obawiam się że więcej niż mnie i W się wydaje

) dzisiaj wieczorem W nalewał wody do dzbanka a Zuzka tak patrzy na niego i mówi :tata nie ce kaszki serek

Od urodzenia opowiadam jej bajki ale tak tylko bo myślałam że mój głos ją uspokaja i ostatnio zaczynam jak zwykle : mamusia opowie bajkę o czerwonym (zawiesiłam głos) a Zuzka zniecierpliwiona kapturku

a jak dochodzimy do momentu gdy czerwony kapturek spotyka w lesie wilka to pytam no i kogo spotkał kapturek a Zuzka mówi wilka ałuuuuuu

przykro mi trochę że nie mogę przez cały czas obserwować jak się rozwija no ale z drugiej strony mam niespodzianki jak przyjdę z pracy:-)