reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Każde dziecko rozwija się we własnym tempie, jedno szybciej siada, inne staje, jeszcze inne mówi, czy jest społecznie rozwinięte. Hanula siedzi a Antoś raczkuje, Jest mnóstwo dzieci, które maja jakieś swoje sukcesy ;)
 
a ja jestem w szoku co do tempa - jeszcze tydzień temu Leo raczej sam nie siadał, od wczoraj idzie mu to już zupełnie sprawnie; leży na brzuszku czy w raczkach i nagle podpiera się rączką i siada - i siedzi!
tak samo z przemieszczaniem się - tydzień temu tylko do tyłu "chodził", bądź kiwał się stojąc na kolankach i rączkach, a w weekend nagle ruszył do przodu (dokładnie w dzień ukończenia 8 m-ca urodzeniowego, 6 korygowanego); i teraz wszędzie go pełno (choć z punktu widzenia poprawności nie jest to jeszcze symetryczne naprzemienne raczkowanie); ale za to przestał się kiwać; ciekawe co na to nasza p. rehabilitantka, pewnie będzie go "prostować";-)
i prawdą jest, że każde dziecko w swoim tempie osiąga umiejętności; Ninka w wieku Leosia lepiej siedziała - tzn. taka struna prościutka, za to przemieszczała się wyłącznie kulając - kiwała się, ale się nie przemieszczała; dopiero po ukończeniu 9 m-ca zaczęła raczkować jak torpeda, a po 13 poszła na nóżkach;
 
Ostatnia edycja:
hej. nie wiem czy pisze w dobrym temacie. wiec w razie czego proszę przenieść w inny wątek.

Jestem już wykończona... Mam problem z usypiam Antosia w ciągu dnia. Wieczorem zasypia przy cycku, biorę go do odbicia i kłade do łóżeczka i śpi...

W ciągu dnia śpi tylko na spacerze.

A poza tym śpi na mnie... A jak tylko chce go odłożyć na nasze łóżko czy do łóżeczka to tak krzyczy jakby go ze skóry obdzierali...
Chce iść do pracy- Młodym ma się zając mój Tata...

Musze go nauczyć spać w łóżeczku...
Ale nie wiem jak to zrobić?!

I sama jestem zmęczona bo nic nie moge zrobić...
POMOCY!!!
 
agatkaT - chyba nie ma jakiejś złotej rady na to spanie.. u nas poskutkowało stopniowe przechodzenie z bujania na rękach, do bujania w łóżeczku.. i teraz zasypia może nie sam, ale z bardzo małą naszą pomocą... W dzień kłądę go jak widzę oznaki marudzenia + tarcie oczek - wtedy zazwyczaj to strzał w dziesiątkę i najłatwiej go ululać. No i mamy stały rytm dnia i jak nadchodzi pora spania, to Antek zazwyczaj jest już śpiący i się nie buntuje.
A może spróbuj powoli usypiać go nie ma sobie, ale bardzo mocno przytulonego obok? I stopniowo odkładać go najpierw na wasze łóżko, a potem spróbować do łóżeczka?
A jak Ci śpi w nocy? Bo mój mały jak śpi w nocy zazwyczaj od 20.00 do 6-7.00, to już w dzień bardzo mało śpi, zazwyczaj to 2 drzemki po pół godziny... może Twój Antoś też po prostu wyspany?
No a na koniec, jak nic nie poskutkuje, to może spróbuj jak Aestima w wózku na dwór/ na balkon? Będzie namiastka spaceru...
A może jakby go ktoś inny niż Ty usypiał, to byłoby inaczej? Bo np córcia mojej znajomej, to tylko na niej wisi, bo chyba czuje cycka, a np. już jej mąż bez problemu usypia małą gdziekolwiek...
Powodzenia! :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
U nas tylko fotelik i balkon albo wózek na dworze, w innym wypadku spi max 20 min... A dziś na balkonie 2h i 30 min:-) Ale za to w nocy budzi się po kilka razy, więc może niewyspany?
Ja już nie wiem czy to ten magiczny balkon, czy po prostu dorósł do drzemek w ciągu dnia ( kiedyś nie zasypiał w dzień w ogóle) czy może to powrót anemii? I tego boję się najbardziej! Bo czy to normalne że po 2-3 h aktywności jest już mocno śpiący???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry