agatkaT - chyba nie ma jakiejś złotej rady na to spanie.. u nas poskutkowało stopniowe przechodzenie z bujania na rękach, do bujania w łóżeczku.. i teraz zasypia może nie sam, ale z bardzo małą naszą pomocą... W dzień kłądę go jak widzę oznaki marudzenia + tarcie oczek - wtedy zazwyczaj to strzał w dziesiątkę i najłatwiej go ululać. No i mamy stały rytm dnia i jak nadchodzi pora spania, to Antek zazwyczaj jest już śpiący i się nie buntuje.
A może spróbuj powoli usypiać go nie ma sobie, ale bardzo mocno przytulonego obok? I stopniowo odkładać go najpierw na wasze łóżko, a potem spróbować do łóżeczka?
A jak Ci śpi w nocy? Bo mój mały jak śpi w nocy zazwyczaj od 20.00 do 6-7.00, to już w dzień bardzo mało śpi, zazwyczaj to 2 drzemki po pół godziny... może Twój Antoś też po prostu wyspany?
No a na koniec, jak nic nie poskutkuje, to może spróbuj jak Aestima w wózku na dwór/ na balkon? Będzie namiastka spaceru...
A może jakby go ktoś inny niż Ty usypiał, to byłoby inaczej? Bo np córcia mojej znajomej, to tylko na niej wisi, bo chyba czuje cycka, a np. już jej mąż bez problemu usypia małą gdziekolwiek...
Powodzenia!
