reklama

Rozwoj naszych maluszkow

U nas przewijak jeszcze służy i mam nadzieję że posłuży jeszcze trochę, mimo że łóżko mam bardzo wysokie więc nie schylałabym się bardzo to jednak wole na przewijaku jakoś Małą przebierać i wtedy włąśnie najbardziej używana jest karuzela bo Maja uwielbia głaskać misie które są na niej bo wtedy może ich dosięgnąć i nie mam serca Jej tego odbierać :)
 
reklama
No właśnie, przy akrobacjach, jakie mała wykonuje strach było ją na przewijaku przebierać. Próbowała się na nim obracać i ledwie dawałam radę ją przytrzymać. Podobnie z karuzelką, zdjęliśmy głównie dlatego, że podczas piruetów w łóżeczku uderzała się główką o mocowanie.
 
hahaha, ale się uśmiałam, fajne te nasze dzieciaczki :)
u nas tak, zegarowanie, czasem dłuższą chwilę na wyprostowanych przedramionach, dupka w górze była może raz... z pleców na brzuch się mały obróci, ale na odwrót to się chyba zdarzyło ze 2 razy :/ poza tym leżeć nie znosi, siłuje się i unosi głowę przez 99% czasu, w którym leży na pleckach! także szału nie ma, ale pewnie lada dzień mały obudzi mnie w łóżku i powie 'mamusiu zrobiłem Ci już kawę' ;)
a co do karuzeli dziewczyny to ja mam jakąś z fisher price'a i u nas nie trzeba jej demontować tylko zdejmuje się połowę pałąka i zostaje zamocowanie i taki kikut wystający w górę... nie wyobrażam sobie odkładania do łóżeczka w nocy z karuzelą wiszącą na środku :/ zobaczcie czy nie macie takiej funkcji, bo my zorientowaliśmy się po jakimś miesiącu użytkowania ;) u nas ta część do wyciągania zaczyna się z 10 cm nad przyciskami :) a my z karuzeli nie zrezygnujemy, bo mały jak się postara to sięga do najniższej zabawki i poluje na nią namiętnie, ostatnio zerwał gwiazdkę z pałąka i namiętnie wcinał :]
 
Agabre Mateusz stoi już od tygodnia - siedzenie sie mu znudziło ;-)
przewijak już tylko do kąpieli a tak łóżko, karuzele mam z canpola taką zwykłą i też zdejmowaną więc na noc tylko pałąk zostaje
W sobote chcemy zwinąć baldachim i obniżyć poziom łóżeczka
 
my już dawno nie korzystamy z przewijaka, bo stało się to niebezpieczne dla Szkraba (jakiś fikając-obrotowy egzemplarz);-)łóżeczko na poziomie środkowym (kręgosłup mój za to ucierpiał);
karuzelkę właśnie dziś zdemontowałam - w tej naszej nie ma opcji, o której piszesz, kasiawilde, więc już nie raz zawisłam na misiach odkładając Leo do łóżeczka;-) z mojej można teraz lampkę stojącą zrobić;
kati - to niezły siłacz z Mateuszka!:tak:
 
andariel to chyba mamy ta samą karuzelę bo też ma misie fp... a już przez chwilę miałam nadzieję że i u mnie da się rozmontować na noc to ustrojstwo...
 
kati norbert -mam wrazenie idze krok za krokiem za mateuszkiem, skoro twoj wstaje i to i moj zacznie za moment bo jak pokazalam na zdjeciu juz sie podciaga i kleczy, a ja myslalm ze to niemozliwe, ze tak wczesnie. u nas ubieranie na siedza lub w powietrzu:no:
ale mamy spokojnych dzieci naprawde na wszystko przychodzi czas, ja sie strasznie stresowalam ze dominika dlugo nie mowila, miala 2latla jak zaczela powtarzac przy czym jej kolezanka juz dawno paplala a teraz....dominiki nie przegada i do tego lepiej idzie jej w zerowce ni tamtej takze spoko luz na was tez przyjdzie ten moment:happy2:
 
reklama
Hej,
jeszcze kilka dni temu pokazywałam Wam jak mój Antoś się chwieje na kolankach, a spójrzcie co już w ten weekend wyprawia :szok:
Raczkuję! - YouTube- a tak ogólnie to w porównaniu z innymi dzieciakami to nie łapie w ogóle stópek, nie przewraca się sam z brzuszka na plecki (chyba, że przypadkiem), nie za bardzo się chce podciągać, nie ma nawet jednego ząbka.... ale za to zasuwa jak mały motorek!!! :tak:


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry