reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
mrsmoon ja Maje sama układam w łóżeczku blisko boku żeby nie mogła się przekręcić :-) i często śpi przytulona do ochraniacza :tak:

andariel dokładnie tak wisiała moja Majka w huśtawce bo nie zapinałam Jej pasów naramiennych, od tamtej pory pasy zawsze w użyciu... dobrze że Ninka była w pobliżu :)
 
hehe Marysię też zawsze kładę zaraz przy ochraniaczu bo inaczej byłaby od razu na brzuchu i koniec spania:) A tak rpzewróci się na boczek i zasypia z głową wtuloną w róg łóżeczka.
 
a ja się boję, że się udusi...raz już mi zaczął monitor oddechu pikać jak z nosem w ochraniaczu spała...no ale może to jest sposób? Spróbuję w każdym razie
 
mrsmoon nie udusi się:-D to nie jest noworodek który jak wsadzi głowę w poduszkę to nie potrafi się ruszyć! SŁyszałaś kiedyś żeby półroczne dziecko udusiło się bo przytuliło się głową do ochraniacza?:)
 
u nas trasiny sposób nic nie dał - Leo z taką siłą napiera, że szczebelki wypycha, a i tak się przekręci na brzuszek (i już zero spania); a ostatnio nauczył się sam siadać, więc sobie siada i próbuje ciągnąć karuzelkę (właśnie, muszę zdemontować);
 
ja chyba też niedługo pożegnam się z karuzelą bo takie akrobacje jakie musimy przez nią robić żeby dziecko do łóżeczka włożyć to szok, kręgosłup można połamać... że też nikt mądry nie wymyślił innego sposobu montażu, tylko tak nisko....
 
reklama
Ja już dawno zrezygnowałam z karuzelki i przewijaka. Przy tak ruchliwym dziecku nie ma szans :( aha, mała próbowała się podciągać do siadu za moje dłonie i tak się naprężyła, że stanęła. Ja osłupiałam, a ona stoi i tylko trzyma się moich rąk. :szok: Jak mi się uda sfotografować męża z nią, to wkleję fotkę. Od tego momentu nie chce leżeć ani siedzieć tylko by stała i rozglądała się dokoła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry