reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
a moja przez sen na brzuch się obraca i budzi się wściekła...odwracam ją na plecy, a ta dalej się ze mną siłuje i na brzuch próbuje się obrócić...nawet nie wiecie jak to mnie wkurza...
 
no u mnie to samo - za każdym razem jak Ją przekładam to próbuje się przekręcić... muszę Ją przytrzymywać i czasami się udaje ale bardzo często albo wybudzi się przez to przytrzymywanie albo jednak uda Jej się przekręcić i też spania niema i cała procedura usypiania od nowa...
 
Ale sie rozkrecil temat :-D Moj mlody dziwak jest, ale jakos sie zbytnio nie przejmuje. Z brzucha na plecy przekreca sie od 8tygodnia zycia, a z plecow na brzuch wcale. Nie chce mu sie i basta. Nogi chamla, ale to dosc pozno zaczal. Pelza za to bardzo sprawnie. Opiera sie na dloniach. Dupke podnosi bardzo wysoko, opiera sie na czubkach palcow, zwlaszcza jak chce sie gdzies wdrapac - na mnie, na poduszke, na wielkiego miska. Podciaga sie do siadania z lezenia, a jak jest podparty to siada juz prosto na chwile. Ale dziewczyny nie ma sie czym przejmowac, lada chwila dzieciaki zaczna biegac i bedziemy tesknic za cudownymi lezacymi niemowlakami.
 
Ostatnio słyszę płacz, idę, po dordze już słyszę, że cicho, ale myślę sobie - zajrzę. A ona na boku wsparta na łokciu a buzia centralnie przodem w ochraniaczu. I się nie rusza 10 sek:szok:spała tak:-Dpołożyłam ją z powrotem
 
reklama
a ja sie ostatnio uparłam, że zapnę Leosia w leżaczku i zostawię w pokoju, ponieważ musiałam coś w kuchni dokończyć; on tego nie cierpi, ale jakoś mi sie go udało zapakować; no i robię "coś" w kuchni i nagle słyszę jak Ninka mówi "Leo bo spadniesz zaraz, Leo spadniesz, wiesz?" i sobie myślę co jej też może chodzić; wchodzę do pokoju, a Leo wisi główką w dół i bawi się jakąś zabawką na dywanie - zadek przypięty pasami do leżaczka;
dobrze, ze nie fiknął z całym leżaczkiem!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry