• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Różyczka w ciąży

Tak, właśnie o tym marzyłam, żeby na początkowym etapie ciąży siedzieć w zakaźnym, gdzie każdy jest potencjalnie chory. I nie, późniejsze badanie nie były wykonywane w „alabach”.
A co by było, gdybys urodziła chore dziecko? Gdyby się okazało, że to byl faktycznie pozytywny wynik, a nie fałszywie dodatni?
Wiesz, że przejście różyczki w ciązy zwieksza ryzyko autyzmu u dziecka?
Wiesz, że to normalnie mozna zbadać i porzadny zakaźnik zleciłby Ci badania?

Twoja historia nie jest pocieszająca, jest historią o ignorancji.
 
reklama
Zaraz zaraz, bo chyba ktoś mnie źle zrozumiał, byłam pod kontrolą dwóch zakaznikow, miałam zlecone różne badania, nie tylko igm i awidnosc. O jakiej ignorancji tu mowa?? Lekarze uspokajali, że na podstawie otrzymanych wynikow wszystko powinno skończyć się dobrze, ale jak to w ciąży człowiek inaczej podchodzi do wielu spraw i się martwi. Lekarze mieli rację, wszystko skończyło się dobrze. Moim wpisem chciałam pomóc innym których wyniki również nie są zero jedynkowe, ale widzę że rozpętałam dyskusję, która zmierza w zupełnie innym kierunku.

Zastanawiam się czy jest sens wdawać się w dyskusję, bo ktoś nie zrozumiał mojego wpisu. Przecież napisałam jaka była opinia zakaznika wydana na podstawie licznych zleconych badań. Mój wpis miał na celu pocieszyć osoby w przypadku których mimo diagnozy lekarza, że wszystko powinno być dobrze, niejednoznaczne wyniki zasiały ziarno niepewności. A każda kobieta, która była w ciąży i jej wyniki nie były zero jedynkowe, wie jaki to stres. Ja zrobiłam wszystko co mogłam, aby upewnić się, że z dzieckiem jest wszystko dobrze.
W poprzednim wpisie nic nie było o dwóch zakaźnikach i licznych badaniach 🤷‍♀️ opierając się tylko na tamtym wpisie powiedzialabym, że można bylo zrobić więcej i dlatego swiadczyło to dla mnie o ignorancji.

Moim zdaniem dyskusja jak najbardziej słuszna.
 
Tak, właśnie o tym marzyłam, żeby na początkowym etapie ciąży siedzieć w zakaźnym, gdzie każdy jest potencjalnie chory. I nie, późniejsze badanie nie były wykonywane w „alabach”.
Ja leżałam na zakaźnym oddziale a byłam chora na WZW C, ze mną sali kobiety leżały z różnymi chorobami od boleriozy po jakąś tam nie pamiętam i nikt nikogo nie zarażał. Co Ty myślisz , że jak kichne np to chorą wątrobę będziesz miała ?
 
Trzymam kciuki! Trzymam! 🤗
Już może jesteś na badaniach albo już po:)
Rozumiem Cie doskonale,
Mam to samo...jak ginekolog mi wspomniał, że przy następnej wizycie poruszymy temat badań prenatalnych to odrazu pomyślałam sobie, pewnie coś wyjdzie..
Uraz Nam został..
A pewnie Okaże się, że wszystko rozwija się prawidłowo i nasze bejbiki będą zdrowe! :)
Dziś 8tc :) 12paz. Był to 7 tc(coś ostatnio źle napisałam) zarodek miał 1,04cm i widziałam puls serduszka! Fajna chwila🥰 szkoda,że musiałam wejść sama na badanie, ale u Nas z powodu byłej pandemii badania prowadzą w pojedynkę.
Przyszłe badanie mamy umówione na 3listopada i już echem serca.
Coraz bliżej Nam do poznania płci... :)
Na którego maja masz ustalony dzień porodu? :)
Witam i jak wyszło wszystko z tymi wynikami różyczki? Sama jestem w 10tc mam igg 67.2 a igm mam 1.3 bardzo się martwię ale czuję się dobrze nie jestem ani nie byłam chora
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry