Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Pyra, jak łożysko jest na przedniej ścianie to to nie jest absolutnie to samo co łożysko przodujące. Łożysko przodujące to zupełnie inna sytuacja, którą można stwierdzić dopiero po 30 tc, jak łożysko zasłania wewnętrzne ujście szyjki. Także spokojnie, bez paniki))
gratuluję kobitki wszystkim podkopywanym!!! u mnie nawet tatusiowi już się kopniaczek dostał, a stwierdzenie o byciu piłką kopaną od środka po prostu piękne
Pyra, Ty (z tego co pisałaś na wątku wizytowym) masz łożysko na przedniej ścianie i wcale nie znaczy to, że jest przodujące- jak ktoś ma na tylnej też może mieć przodujące. Z tymi ruchami mogło mu chodzić o to łożysko, bo jak jest z przodu bardzo tłumi ruchy dziecka (wiem po sobie- czuję od niedawna i słabiutko)
Ja czuję ruchy. Ale ta dzidzia jest jakaś zdecydowanie leniwa niż moje poprzednie dzieci. Kopie mnie 3-5 razy około 8-ej rano. Potem ze 2 razy w dzień. I niestety ani razu wieczorem. Ciekawa jestem czy się moje maleństwo rozkopie.
Dzisiaj pierwszy raz Mąż poczuł Truskaweczkę...zawsze polował ale mu się nie udawało i brakowało mu cierpliwości...a dzisiaj poczuł prawdziwego kopniaka
Mi się wydaje że w pierwszych dniach jak zaczęłam czuć ruchy malucha to były mocniejsze, teraz ciut lżejsze i mąż też się niecierpliwi jak nie może wyczuć i mówi że chyba płoszy bobasa jak przykłada głowę albo rękę do brzucha
Madzioolka, jeśli Tatuś ma zimne łapki, to bardzo możliwe, że maluch "ucieka" - moje małe też tak chyba ma. I też kopie raz mocniej, raz słabiej. Czasami to aż podskoczę, jak mnie tak z nienacka kopsnie ;-)