Nadzieja Traschka to samo mój:-(Już mukiedyś powiedziałam ,że jak ja byłaby mężczyzną to korzystałabym z każdej okazji aby móc poczuć ruchy.
On strasznie chłodno podchodi do tej ciąży,nie to żeby sięnie cieszył ,ale zdecydowanie inaczej niż do pierwszej.
Dziewczyny zastanawiałyście się czy te ruchu Waszych maleństw ,kiedy są takie intensywne,to zadowolonie czy raczej rozdrażnienie dziecka.
Ja już chciałam wcześniej o tym napisać,ale zauważyłam jak jade samochodem to zawsze czuje ogromne poruszenie w brzuchu. Na dzieci jazda działa kojąco a mój tańcuje.I teraz sama nie wiem może mam to odczytywać jako że nie lubi jazdy????Jak myślicie???