reklama

Ruchy Naszych Szkrabow

reklama
ja ostatnio co wsiadam za kółko to mała próbuje jak daleko mozna mamie wejść pod żebro, albo jak długo wytrzymam ze ściśnietym żołądkiem. ostatnio jechałam i sie prułam bo mnie tak bolało.
 
nefi jak prowadze auto, to moje dziecię obowiązkowo pod żebrami matce czas jazdy umila ;-)

A gimnastyka w szkole rodzenia też najwyraźniej przypadła mu/jej do gustu i tez się pogimnastykowało w brzuszku, tylko serduszka sobie poduchać tradycyjnie dać nie chciało i był berek :-D:-D
 
mój lubi się wypinać i ja chodzę z takim wypiętym na brzuchu tyłeczkiem (czy główką :confused: czy czymś innym) a poza tym pod prawym żebrem siedzi i miejsca ma jeszcze sporo bo i pływa i pręży się nadal :happy2:
 
mój lubi się wypinać i ja chodzę z takim wypiętym na brzuchu tyłeczkiem (czy główką :confused: czy czymś innym) a poza tym pod prawym żebrem siedzi i miejsca ma jeszcze sporo bo i pływa i pręży się nadal :happy2:


Oba synusie, w tym samym wieku i kropka w kropke mogłabym napisać to samo :happy::happy: Poza zeberkiem bo jeszcze mi tam nie sięga :)
 
reklama
Nasz Oliwer zwykle nie nalezał do bardzo ruchliwych i zazwyczaj byl aktywny do 3 razy dziennie. Od poniedzialku wszystko sie zmienilo i wyraznie czuję go nawet w nocy.
Im dalej tym bardziej sie wierci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry