• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rumień zakaźny

Czy któraś z was miała do czynienia z dzieckiem chorym na rumień zakaźny będąc w ciąży? Moje dziecko z przedszkola przyniosło rumień a ja jestem w 29 tc. Kontaktowałam sie z moim lekarzem prowadzącym kazał zrobić badania na parwowirusa B19. Czas na wynik to 14 dni roboczych :eek::frown:do tego czasu chyba sie zamartwie pomóżcie dziewczyny...
 
reklama
Czy któraś z was miała do czynienia z dzieckiem chorym na rumień zakaźny będąc w ciąży? Moje dziecko z przedszkola przyniosło rumień a ja jestem w 29 tc. Kontaktowałam sie z moim lekarzem prowadzącym kazał zrobić badania na parwowirusa B19. Czas na wynik to 14 dni roboczych :eek::frown:do tego czasu chyba sie zamartwie pomóżcie dziewczyny...
Robilam w Diagnostyce miesiac temu igm i igg, zapłaciłam ok. 100 zl. Oczekiwane do 7 dni roboczych i rzeczywiscie tak bylo (chyba 8 dni kalendarzowych wyszlo).
 
Pewnie to drogie bylo metoda pcr. Jesli w Twojej miejscowości jest punkt pobran Diagnostyki, to pojedz tam, bedziesz krocej czekac na wynik. W moim przypadku okazalo sie, ze nie mam odpornosci, bede jeszcze powtarzac samo igm (po 6 tyg od poprzedniego badania), zeby sprawdzic, czy nie zachorowalam w miedzyczasie, ale jestem dobrej mysli.
 
A jak wygladala ta choroba u Waszych dzieci?Co lekarze mowili nt temat? Ja przechodzilam w 24tc pozniej moj syn.Lekarz jakos tym sie nie zmartwil....hmm a wiem ze to groźne. Czuje ze mnie zlekcewazyl .
U mojego syna najpierw gorączka 4 dni i po 14 dniach dostał rumień na policzku do tego doszły wymioty i biegunka teraz wysypka rozszerza się stopniowo na tułów i rączki. W naszym przypadku synka nie swedzą te zmiany. Dziwie sie dlaczego lekarz nie zalecił badań. A z dzieckiem wszysto dobrze? W ktorym tc jesteś teraz ? Mieliście takie objawy jak u nas? Po ilu dniach twoje dziecko zachorowało?
 
reklama
Cześć dziewczyny, ja miałam kontakt z dzieckiem które miało rumień zakaźny gdy byłam w 25 tygodniu ciąży. Moja ginekolog kazała mi przestać się denerwować, stwierdziła, że jeżeli dziecko miało już wykwit to nie zarazalo, że niewielki odsetek dorosłych zaraza się rumieniem ponieważ to choroba wieku przedszkolnego, że grozniejsze dla mnie jest chodzenie po galerii handlowej w okresie zachorowań na grypę. Ja również usłyszałam cenę za badanie ok. 700 zł. Obecnie jestem w 32 tc. ciąża rozwija się prawidłowo a ja nie miałam żadnych objawów. Dodam, że nie był to ginekolog na NFZ tylko przyjmujący w jednej z lepszych klinik w województwie. Wiem, że Wy z dziećmi jesteście cały czas, to z pewnością wygląda inaczej ale myślę, że warto zasięgnąć opinii swojego lekarza ginekologa a dopiero potem podejmować działania.
 
reklama
Cześć dziewczyny, ja miałam kontakt z dzieckiem które miało rumień zakaźny gdy byłam w 25 tygodniu ciąży. Moja ginekolog kazała mi przestać się denerwować, stwierdziła, że jeżeli dziecko miało już wykwit to nie zarazalo, że niewielki odsetek dorosłych zaraza się rumieniem ponieważ to choroba wieku przedszkolnego, że grozniejsze dla mnie jest chodzenie po galerii handlowej w okresie zachorowań na grypę. Ja również usłyszałam cenę za badanie ok. 700 zł. Obecnie jestem w 32 tc. ciąża rozwija się prawidłowo a ja nie miałam żadnych objawów. Dodam, że nie był to ginekolog na NFZ tylko przyjmujący w jednej z lepszych klinik w województwie. Wiem, że Wy z dziećmi jesteście cały czas, to z pewnością wygląda inaczej ale myślę, że warto zasięgnąć opinii swojego lekarza ginekologa a dopiero potem podejmować działania.
Na pewno Twoja lekarka ma rację, że nie warto się denerwować. Pewnie też robi Ci USG i na bieżąco sprawdza, czy dziecko zdrowo rośnie?
Nie do końca rozumiem, przed jakimi to działaniami miałybyśmy się wstrzymać? Oddanie krwi na badanie nie jest ryzykiem dla ciężarnej, a daje czytelny obraz, czy matka jest odporna, czy aktualnie choruje (przy niejasnych objawach). O ile się orientowałam, to rzeczywiście, jeśli są jawne objawy rumienia u matki, to niewiele da się zrobić, można tylko obserwować płód. Ale ostatecznie każda z nas sama rozważa, czy chce zapłacić za takie badania (jak już pisałyśmy, metodą elisa jest to koszt ok. 100 zł), czy jednak woli czekać na ewentualne objawy i wtedy monitorować ciążę. Weź pod uwagę, że ginekolog ma prawo się nie znać na chorobach zakaźnych oraz że niektóre kobiety mają tylko 3-4 USG w trakcie całej ciąży (taki jest schemat opieki wg Polskiego Tow Gin) i o każde kolejne muszą zawalczyć, podpierając się konkretnymi wskazaniami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry