reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Tak Mycha ja już rodzilam dwa razy ale chodzi mi o to , że niektóre z tych porodów są bardzo ... dziwaczne, chociażby ten gdzie przy rodzącej matce na łożku siedzi jej starsze dziecko i z bliska obserwuje akcję porodową itd
 
reklama
Ja też przed chwilka obejrzałm, sobie, zwlaszcza ten nr 3 i tez jestem troche w szoku!!!! Aż mi się słabo zrobiło i przestałam ogladać, No i jeszcze te kobiety takie jakieś słabo atrakcyjne :) i duże!
 
Co Wy tam ogladacie? O rany... Ja zobacze to sobie moze w domciu... Jeszcze 3h w pracy,eh. :P Dzis tylko siedzimy i plotkujemy - nudy na maxa. :P
A jutro z Dzidziusiem minie Nam 19 tydzien. :D :D :D
Buzie dziewczynki! :-*
 
Adasiu wiem ja też to widzaiałam. Wydaje mie sie to conajmniej dziwne! :P

A te kobety faktycznie z tych wszystkich zdjęć to chyba one tylko tak źle wyglądają!

Podoba mi się nr 48 poród w wodzie i chyba w domu! a wy jak zapatrujecie się na pród w wodzie??

Ale na szczęście słonko świeci i to jest najpiękniejsze!! ;D
 
ja nawet mężowi pokazałam te zdjęcia, żeby był pewny na 100%, że chce być przy porodzie....chociaż chybaa i tak cesarka u mnie (nie przewiduję innej opcji)...powiedział, że swoje to co innego niż takie cudze oglądać;)
 
Mój mąż też oglądał i nie był szoknięty ujęciami z porodu ale właśnie "mało atrakcyjnymi paniami" szczególnie tej spod porodu trzeciego.Co do porodu w wodzie to jednak lekarze raczej odradzają, mówią coś o możliwości zakażenia .
 
ADASIA, ja myśle, że tylko takie osoby mogą się zdecydować na takie "sesje", jakieś takie wlaśnie niedowartościowane, normalna dziewczyna chyba by się na coś takiego nie zdecydowała, tak myśle :)
 
Witam Was dziewczyny!
Ale poruszenie z tymi zdięciami!Oczywiscie włączyłam się w ich oglądanie i nie podobały mi się.Szczególnie nie polecałabym ich dziewczynom, które jeszcze nie rodziły.
Każde narodziny to sprawa matki i rodziny zbyt intymne i osobiste!!!!!
Lepiej do porodu podchodzić z dystansem nie nakręcać się,nie stresować takimi zdięciami,każda inaczej będzie rodzić.Nie ma co się za wczasu straszyć ;)
 
reklama
dokładnie też tak uważam.. mój małzonek zreszta po przebyciu ze mną jednego porodu ( bardzo był chętny ON musiał byc przy tym nie wyobrażał sobie inaczej) stwierdził, zę drugi raz to sobie sama bedę rodzić jak kiedys tysiące kobiet. Nawet dla niego to zbyt intymne i kobiece było ..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry