reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Ja też mam kotkę. Teraz to jest moja dzidzia he he :laugh: śmiejewmy sie z mężem, tylko mam nadzieję że gdy dzidzia sie urodzi
to kotka ją zaakceptuje i nie zrobi krzywdy!
 
reklama
Ja na dzień dzisiejszy mam 3 psy ;) ...olbrzyma owczarka szkockiego, miniaturkę jamniczka i znalezioną suczkę kundelkę....co ja przez ostatnie dwa ygodnie przechodzę przez tą znalezioną bidulę to szooook....że moje dzieci tyle nerwów wytrzymują....dzielne maluchy :) edi ja to samo..ryczę jak je coś boli bo nie wiem jak pomóc....nie śpię całe noce bo być obok i głaskać.echhhhhhhh...każdy kto ma zwierzaka wie o czym pisze ......:)
 
Ja mam suczke - szczeniaczka. :) Wciaz sie nia opiekuje,spie z nia i takie tam rozne. :) Gdy byla chora,to ja ja nosilam do lekarza... I boje sie jednej rzeczy... Ze gdy Dzidzia sie urodzi,moja Albusia bedzie o nia zazdrosna i ze kurcze nie wiem,jak to nazwac... Ale bedzie taka smutna... :( Fakt,bede sie nadal nia zajmowac,ale wiadomo,ze nie tylko jej bede ten czas poswiecala...
 
Agutko a jaka to rasa?

Nie sądzę żeby twoja suczka zrobiła krzywdę dzidziusiowi! psy (z kotami to nie wiem jeszcze ale się dowiem bo mam) są bardzo opiekuńcze wręcz moze być tak że to ona poczuje się mamą i będzie pilnowała małego/małej!
przed innymi! moze warczeć gdy ktoś będzie chciał zbliżyć się do dziecka (myślę bardziej o obcych) albo lizać gdzy bedzie płakało! oczywiście pies nie zrobi nikomu krzywdy tak tylko moze straszyć! ;)
 
Kundelek. :D

Ja wiem,ze krzywdy nie zrobi. :) Chodzi mi o to,ze moze jej byc przykro,a tego bym nie chciala... :(
Jak ja sie urodzilam,to moja mama tez miala wtedy szczeniaczka,ktory chodzil od lozeczka do kuchni,gdy ja plakalam lub cos tam marudzilam,zeby ta do mnie przyszla i mi pomogla,hehe. ;)
 
Witajcie. U nas mamy dużego psa ale mieszka ona na podwórku. Jest to mieszaniec owczarka podhalańskiego i kaukaza. Bałam się, że nie zakceptuje on dzieci ale teraz widzę, jak uwielbia Krzysia i poddaje się jego "pieszczotom". Oczywiście zawsze, gdy Krzyś bawi sie z Cezarem jest ktoś z dorosłych przy nich, bo nigdy nic nie wiadomo.

Samopoczucie u mnie jest raczej dobre. tylko ta pogoda taka jakaś nie weekendowa. Dziś byliśmy na basenie a jutro planujemy wycieczkę rowerową jesli pogoda na to pozwoli.
 
Alez mam dzisiaj siłe ;D
Wstałam z taka energią,że juz jestem po małym sprzątanku mieszkania,pranko nastawione jeszcze tylko mam chęć wyjść do jakiegoś sklepiku ;) ale to za jakąś chwilkę ;)
i nawet ta pochmurna aura mnie nie rozwala ;D
 
reklama
Ja też mam parę obowiązków dzisiaj! przede wszystim sprzątanie po wczorajszych odwiedzinach znajomych (zmywanie,odkurzanie) i moje ulubione zajęcie czyli prasowanie :P :P :P :P :P

Wczoraj byli u nas min. para znajomych z dziećmi i koleżanka z mężem w ciąży zresztą z terminem na 3 maja :o he he
Wkurzyłam sie wczoraj strasznie bo kumpel bawił sie ze swoim synem w chowanego w mojej szafie i co chwila straszył go. Zożyło się jednak tak ze tym razem gdy wyskoczył z szafy wystarszył mnie ale jak!! myślałam że go zabiję >:( >:( wkurzyłam się strasznie bo wiem ze jest to jedna z rzeczy których się nie robi ciężarnym! Jeszcze teraz jak o tym piszę jestem wściekła!! >:D >:D mam tylko nadzieję że z małą wszystko OK!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry