Mój Boże, to mój mąż to skarb największy i najcudowniejsze kochanie ;D. Ja nie mam takich problemów, z kumplami nigdzie nie łazi, woli w domciu posiedzieć ze mną, też mu cały czas dupę truję, że mi się nudzi samej w domu i tylko czekam aż wróci z pracy żeby z nim troszkę posiedzieć. Ma anielską cierpliwość do mnie zwłaszcza teraz w tym moim stanie, a jestem bardzo marudna i upierdliwa.
;D