reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

reklama
Agutka moze jakis przepisik? chocby na priva...

Ja z juz po paczku. Dzis malo mnie cieszy. Marcinek mi sie ozchorowal. Ma goraczke i taki "wziety" przez chorobe...

Pozdrawiam
 
No to ja na prosbe Joasi zostawiam przepisik,ale nie na privie tylko tutaj. ;) Moze ktos sie jeszcze skusi. :D

1kg maki (zostawic troszke na posypke do walkowania)
duza smietana
proszek do pieczenia
cukier waniliowy
lyzka spirytusu (wodki) albo 2 lyzeczki octu
szczypta soli
2 jajka

Make,cukier waniliowy,sol i proszek do pieczenia razem wymieszac. Dodac jajka i smietane i dokladnie pougniatac. ;) Rozwalkowac na cienkie placuszki,pokroic w paski o grubosci kciuka,podzielic je na krotsze kawaleczki,przeciac po srodku i jedna koncowke "przerzucic" przez te dziurke. ;)

Smazyc w garnku na "wysokim" i rozgrzanym oleju. Posypac cukrem pudrem i...

SMACZNEGO! :D
 
Zjadłam juz dwa pączki i jeszcze dwa czekają ;D
Chyba dzis pęknę,a jutro koleżankiz pracy namawiają mnie na imprezkę ;D
I jak tu trzymać linie ;D
 
Więc pączkowe szaleństwo dobiega końca - zjadłam dwa ale niezbyt smaczne, bo były kupne. Rekompensuje sobie faworkami, które sama usmażyłam- mniammniam - przepis mojej mamy.
 
ja wczoraj zjadłam dwa.. strasznie źle się po nich czułam.. generalnie mam tak, że jak zjem coś tłustego i kalorycznego to się fatalnie czuję ( nie wiem czy to wyrzuty sumienia czy co :) )

dziś jest piątek i cieszę się strasznie bo mój mąz nie bedzie pracował w weekend ( znaczy nie cieszę się z tego że nie będzie zarabiał bo nam pieniądze bardzo są potrzebne iągle niestety nie wiążemy końca z końcem.. ale cieszę sie bo daawno juz z nim całego dnia nie spędziłam.. on ciągle staż w szkole ( jest nauczycielem) a wieczorem praca...... i tak codziennie.. lipa..
no ale teraz musze coś wymyślić aby te dwa dni były miłe i sympatyczne i rodzinne bardzo. nie mam zamiaru sprzątać, gotować, ani robić zakupów..
podpowiedzcie może co wymyśleć soibie na rodzinny weekend.. myślałm o pojechaniu do lasu ale jest chlapa :/
licze na wasze pomysły..
 
Kurcze nie bardzo mam pomysła jak spędzic miło dzień w rodzinnej atmosferze....
Ostatnio duuużo czsu spędzam z mężem bo ma taką dziwną pracę,więc nie zastanawiam się co będziemy robić.
Las faktycznie odpada,centra handlowe-be....
A może tak troszkę w domku a troszkę na wyjściu? W domu można w cos pograć albo zrobic ciasto z mąki,soli i kleju do tapet lepić różne bzdurki,upiec je w piekarniku,pomalować farbami i dawać w prazencie,albo wieszać na ścianie,albo ustawiać na szfkach------dużo roboty ale frajda ;)
W wakacje razem ze znajomymi tak sie bawiliśmy ;)
A potem można wyjść do kina na fajny filmik i na spacer do parku.
Nie wiem,jak mamy weekend to wyjeżdżamy do rodziców i samo się rozwiązuje ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry