Truskawka spoko jeszcze jestem. U mnie oczywiście bez zmian. Jestem spakowana i jutro ide do szpitala, żeby mnie zbadali. Myśle, że mnie zostawia i będą próbować wywoływać poród no ale zobaczymy. Jak mnie nie zatrzymają to sie odezwe co i jak. Pietra mam niesamowitego- boli mnie brzuch, zbiera na wymioty no i jeszcze zgaga. Mój Misiek też zestresowany, uderzył w inne auto na parkingu.... na szczęście delikatnie bez żadnych szkód no ale rozkojarzony jest ogromnie. Samej mi sie z siebie chce śmiać, jak ja głupio na to reaguje no ale myśle, że niedługo już bedzie po wszystkim i znormalnieje...
Z tego co wiem to Ty Truskawko też jutro idziesz do lekarza, nie? Jak sie czujesz?
Gratulacje dla Lucy79, niech córa chowa sie zdrowo!!!
Pozdrowionka!!!